Sam autor tłumaczy, że nie chciał tworzyć kolejnego opracowania na temat obozu, bardziej interesowali go ludzie, ofiary i ich kaci…
- Książka powstała z uwagi na to, że jest to temat ciągle żywy i jak sądzę ma znaczeni nie tylko dla mieszkańców Działdowszczyzny, bo do tego obozu trafiali nie tylko mieszkańcy okoliczni. Historia obozu nie jest historią prostą, jest to w tym wypadku miejsce z jednej strony koncentracyjne a jednocześnie miejsce przeładunku ludzi. Część z nich została zamordowana na terenie naszego powiatu. W książce możemy znaleźć obszerną bibliografię, są też podane informacje o obozie NKWD – mówi autor Benedykt Zygfryd Perzyński.
Autor dodaje, że publikacja nie ma charakteru zamkniętego i każde jej wznowienie z pewnością będzie uzupełnione o nowe informacje.
MO
