Feralnej niedzieli 18-latka razem ze swoim chłopakiem i jego siostrą jadą na basen do Mławy. Kiedy wracają, kilkadziesiąt metrów od basenu, na przejściu dla pieszych dochodzi do tragedii.
- Doszliśmy do przejścia dla pieszych, nasza lewa strona była pusta, z prawej podjeżdżał wolno samochód, myślałem, że nas przepuści, weszliśmy na przejście – opowiada Marcin Krzykowski, chłopak Katarzyny.
- Usłyszałam huk, warkot silnika i już ich razem nie było. Położyłam ją sobie na kolanach i mówię: Kasia wstawaj. Nie dopuszczałam myśli, że może nie żyć – dodaje Eliza Krzykowska, najbliższa przyjaciółka Katarzyny.
18-latka zostaje przewieziona do szpitala, ale mimo reanimacji nie udaje się jej uratować. Sprawca na miejscu wypadku przyznaje się, że jechał z nadmierną prędkością i wyprzedzał inne auto na przejściu dla pieszych. Później odwołuje swoje zeznania.
Więcej na: www.naszamlawa.pl
Autor: Im
