Spotkanie poetyckie zostało zorganizowane przez Oddział Ciechanowski Stowarzyszenia Autorów Polskich przy współorganizacji Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, pod patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego.
"Świętojańska Noc Poetów" odbywa się już od sześciu lat. Biorą w niej udział wcześniej zaproszeni poeci z całego kraju. Organizatorzy spotkania zaprosili piątkę twórców z Działdowa, jednak Renata Buczyńska musiała zrezygnować z powodów osobistych. Ostatecznie Działdowo reprezentowała więc czwórka autorów.
Spotkanie poetyckie składało się z trzech części. Pierwszą z nich było zwiedzanie, pod kierunkiem kustosza, starannie odrestaurowanego zamku piastowskiego. Na część drugą składała się prezentacja dwóch utworów lirycznych, które specjalnie na tą okazję przygotował każdy zaproszony artysta. Prezentacje, urokliwymi popisami wokalnymi urozmaicała Wanda Stańczak, poetka, kompozytorka i pieśniarka z Warszawy.
Zwyciężyła Magdalena Cejman
Część trzecia była tematyczną częścią konkursową. Turniej Jednego Wiersza przebiegał pod hasłem przewodnim „Szepty Ciechanowskiego Zamku”. Poeci, którzy chcieli wziąć udział w tych zmaganiach, przygotowali dodatkowo jeden wiersz konkursowy. W tej konkurencji Działdowską Kuźnię Słowa reprezentowała Magdalena Cejman. Ogółem w mini-turnieju wzięło udział 18 poetów. Najciekawszą impresją na temat Ciechanowskiego Zamku okazał się liryk Magdaleny Cejman z Działdowa. Miejsce drugie i trzecie otrzymali poeci z Ciechanowa, dwa wyróżnienia przyznano twórcom z Przasnysza i Warszawy.
- Wiersz Magdaleny Cejman w bardzo niestereotypowy sposób połączył historię ze współczesnością, co nie umknęło uwagi jury, które jednogłośnie wytypowało ten utwór do zwycięstwa – podkreśla Hanna-Jolanta Wiśniewska.
Anna B. Czuraj-Struzik
Nagrodzony wiersz:
zwiedzanie
usiądź
dziś tron jest pusty
na korytarzach nie czuć już swądu spalenizny
odarte z tynku mury
odsłonięte trzewia fundamentów
pozwalają zarobić
kilka groszy
popatrz
tuż za północnym murem zamku
wzdłuż rzeki
ziemia zjadła krzyżackie płaszcze
ile tam westchnień uleciało
ile dusz w księżyca łunie
tłum
tłum turystów
czytaj
z zapachu łąk
ze starych topoli
z przeżytej świetności
ze zwartych w przytuleniu
wiszących dziś - wycinków historii
ze starych monet
wspomnij
na żebraków i dostojników
na spacer w ogrodowym cieniu
i gwar kupców na dziedzińcu
na zagrabioną cegłę
na wyłomy w murach
i dziury w budżecie
usiądź
dziś miejsca nie braknie
i tylko z nocy, gdy się światło rodzi
dzień biały wstydzi się ruiną
gdzie tron
gdzie honor
gdzie ludzie
ot czas minął
