- Było super! poczuliśmy się jak prawdziwi naukowcy. Robiliśmy fantastyczne rzeczy, o których nawet nie śniliśmy. Wyodrębnialiśmy DNA metodą kuchenną, oglądaliśmy mikroorganizmy żyjące w kropli wody, a nawet kroiliśmy mózg królika - śmieje się jeden z uczniów.
W taki sposób uczyć można byłoby się uczyć bez końca.
- To, co przeżyliśmy, to był strzał w dziesiątkę. Nauka nie musi być nudna. Udowodnili nam to pracownicy naukowi uniwersytetu pokazując kolorowy świat porostów, magię kolorów i biochemię w kuchni - dodaje zachwycona uczennica.
Wrażenia były niezapomniane, uczniowie zachwyceni a opiekunowie zmęczeni, ale szczęśliwi, że udało się w tak krótkim czasie zorganizować taką wspaniałą wycieczkę.
GM
