- Są to niewielkie pieniądze, bo rocznie to od 5 do 6 tysięcy złotych i jest to niewielka kwota na bieżące utrzymanie: koszenie, pielęgnacja, pielenie, również odmalowanie samego pomnika. Co kilka lat udaje nam się uzyskać większą kwotę i wykładając własne środki co kilka lat malujemy parkan, uzupełniamy poważniejsze braki i prowadzimy nasadzenia – mówi wójt Gminy Działdowo Paweł Cieśliński.
Środków wystarczyłoby na całoroczne utrzymanie cmentarza gdyby nie wandalizm. Okazuje się bowiem, że cmentarz jest dla działdowian doskonałym miejscem na randkę, imprezę czy całonocną popijawę.
- Problem jest taki, że jest to cmentarz na uboczu, bardzo dobre miejsce do wieczornych spotkań. Mamy problem ze szlabanem postawionym przy wjeździe. On jest regularnie niszczony p czym z tego korzystają osoby na jakieś imprezy. Konsekwencją jest duża ilość śmieci, w tym również niebezpiecznych takich jak strzykawki, szklane butelki. Do tej pory pomagały nam przy sprzątaniu dzieci ze Szkoły Podstawowej w Klęczkowie, w tej chwili już dzieci nie pomagają ze względu na ich bezpieczeństwo by nie doszło do żadnych skaleczeń, tym bardziej strzykawkami – dodaje wójt.
Radni zaproponowali zamontowanie tak zwanych fotopułapek, podobnych do tych, które stosują leśnicy. Koszt jednej sztuki zaczyna się od około 400 złotych.
Na ten temat przeczytasz w tym miejscu.
Gmina może na tym skorzystać, bo zaśmiecających omawiany teren może być mniej, a i przychody z tytułów mandatów z pewnością przydadzą się, choćby do odnawiania pomnika…
MO
