Na spotkanie zaproszono nauczycieli nauczania zintegrowanego, rodziców jak również inne osoby zainteresowane tym tematem. Podczas kilku godzin omówiono problemy dotyczące specyfiki funkcjonowania dzieci młodszych w szkole podstawowej, a także zasady pracy z rodzicami sześciolatków.
– Dziecko jest gotowe do podjęcia nauki w szkole, gdy: wykazuje zainteresowanie, postępy i zadowolenie z uczenia się, prezentuje co najmniej przeciętny poziom rozwoju umysłowego, poprawnie mówi i nie stwierdzono u niego znaczących deficytów rozwojowych oraz prezentuje dobry poziom dojrzałości emocjonalnej i społecznej, jest samodzielne – tłumaczył Andrzej Sadowski, psycholog z PPP w Lidzbarku.
Jednak na to wszystko mają wpływ czynniki takie jak: odziedziczone i wrodzone zadatki anatomiczno-fizjologiczne organizmu, szczególnie centralnego układu nerwowego, własna aktywność i działalność dziecka czy środowisko i wychowanie. Nauczyciele i rodzice otrzymali kilka praktycznych wskazówek jak pracować z młodszymi dziećmi oraz podnosić efektywność procesu dydaktycznego, a także zostali zaopatrzeni w broszury z literaturą na przedmiotowy temat, przygotowane przez pracowników Biblioteki Pedagogicznej.
– W tym roku rodzice dużo wcześniej niż w latach ubiegłych przychodzą do PPP w celu uzyskania odroczenia od obowiązku szkolnego. Trzeba jednak pamiętać, że dojrzałość emocjonalna nie jest przesłanką, by nie wysyłać dziecka do szkoły i rodzice nie pozostają bez informacji na ten temat – informuje Wojciech Lipka, dyrektor PPP w Działdowie.
Grono rodziców wciąż nie godzi się z ustawą, która obniżyła wiek szkolny. Większość mimo niezadowolenia pozostaje bezradna. Inni biorą aktywny udział w akcji społecznej „Ratuj Maluchy” lub w domowym zaciszu zastanawiają się, co zrobić, aby sześciolatek, wbrew panującemu prawu, nie musiał iść do szkoły. Czy faktycznie mają cokolwiek do powiedzenia?
- Możliwość odroczenia obowiązku szkolnego nie jest luką prawną, a możliwością, jaką prawo stwarza dla dzieci, które rzeczywiście nie są przygotowane do realizacji obowiązku szkolnego (np. ze względu na chorobę, opóźnienia rozwojowe, itp.) – rozwiewa wątpliwości Wojciech Lipka.
Rodzice, którzy nie chcą posłać sześciolatków do szkoły, powinni zastanowić się, czy oby na pewno kierują się odpowiednimi pobudkami.
- Jeżeli dziecko rozwija się prawidłowo i nie przejawia oznak braku dojrzałości czy szkolnej, czy emocjonalnej, nie ma co doszukiwać się możliwości odroczenia dnia, w którym powinno przekroczyć szkolne progi. Zamiast mu pomóc, można tylko zaszkodzić – podsumował Andrzej Sadowski, psycholog.
MDC
