Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz twierdzi, że do września urzędy pracy będą miały ofert dla zwalnianych nauczycieli. Po chwili dodaje, że chodzi o kursy, staże i propozycje założenia własnej działalności.
Już w styczniu ministerstwo wysłało do burmistrzów i wójtów listy z prośbą o pomoc w znajdowaniu pracy dla nauczycieli. Wskazywał przy tym nowy zawód – asystent rodziny.
Osoba taka pomaga rodzinom w rozwiązaniu trudnych sytuacji, ewentualnie uczy ją gospodarowania niewielkimi środkami. Wielodzietnym rodzinom taki asystent ma pomagać odrabiać lekcje, zabierać je na spacery, zaprowadzać i odprowadzać ze szkoły.
Nie twierdzimy, że to wspaniałe propozycje dla osób bezrobotnych, jednak uważamy, że to raczej nieodpowiednie zajęcie dla osób z wyższymi kwalifikacjami. Wszak zaprowadzić dziecko do szkoły potrafi osoba bez wyższych studiów.
Minister Kosiniak-Kamysz twierdzi jednak, że nauczyciele nie powinni wybrzydzać.
- To lepsze niż bezrobocie i jest związane z ich wyuczonym zawodem – stwierdza minister.
Zapraszamy do komentowania.
MO
