Nidzickie targi rzemiosła to impreza, która na stałe wpisała się w kalendarz najważniejszych wydarzeń w naszym mieście. Na Placu Wolności można było spotkać między innymi wystawców z Olsztyna, Gdyni, Gdańska, a nawet z Łodzi, którzy przybyli do naszego miasta z rożnymi rozmaitościami.
Można był zaopatrzyć się w kiełbasę własnej roboty, kupić pleciony ręcznie wiklinowy koszyk lub po prostu podziwiać kunszt i talent rzemieślników z całej Polski.
Niewątpliwie jedna z głównych atrakcji targów rzemiosła była zorganizowana przez Nidzicki Ośrodek Kultury inscenizacja ostatniej egzekucji w naszym mieście.
Mimo, iż egzekucja Ewy Turkowej odbyła się w strugach deszczu nie odstraszyło to ciekawskich widzów, którzy z parasolami w dłoni i wstrzymanym oddechem oglądali tą smutną historię.
Wieczorem przyszedł czas na prawdziwych twardzieli, którzy przybyli do Nidzicy by wałczyć o miecz Wielkiego Mistrza Winrycha von Kniprode. Został on wykuty w podziemiach Nidzickiego zamku przez samego Pawła Bukowskiego.
Do walki o te zacne trofeum stanęło 6 zawodników w tym dwóch z Nidzicy Piotr Czapiewski oraz Marek Zalewski.
Zawodnicy musieli sprawdzić się w konkurencjach, których nie powstydziłby się sam Herkules.
Dwugodzinne zawody były bardzo wyrównane.
Zawodnicy walczyli do ostatnie kropli potu, nie zważając na ból. Lecz miecz Wielkiego Mistrza Winrycha von Kniprode zabrał do domu Tomasz Lademan.
Atmosferę w ten chłodny wieczór podgrzewała grupa SIGNUM, której to ogniste show można było podziwiać w przerwie zmagań strongmanów.
Tegoroczne targi rzemiosła to już historia, przyniosły one wiele atrakcji zarówno mieszkańcom jak i przejezdnym odwiedzającym nasz rodzinny gród.
ŁCH
