Los likwidowanych placówek został przypieczętowany na najwyższym szczeblu. Według byłej minister edukacji Katarzyny Hall ich utrzymywanie jest bezcelowe, bo ani nie uczą zawodu, ani nie potrafią przygotować do matury. Teza ta znajduje potwierdzenie w statystykach. Dlatego licea profilowane i uzupełniające przestaną istnieć do 1 września 2014 r., a ich miejsce zajmą inne szkoły zawodowe.
- To nie znaczy wcale, że w tym kierunku nie będzie kształcenia uczniów. Będzie, ale w innej formie. Jako przykład podam licea profilowane. Okazały się one nie do końca sprawdzonym modelem i dlatego są likwidowane. Podobnie jest z innymi formami kształcenia. Po analizie dokonanej w ministerstwie oświaty stwierdzono, że inne sposoby są bardziej efektywne i dlatego zrezygnowano z tej formy kształcenia - mówi Władysław Kubiński, przewodniczący Rady Powiatu Działdowskiego.
Zgodnie z przepisami, zamiar likwidacji każdej szkoły samorząd musi zgłosić do końca lutego, czyli najpóźniej na sześć miesięcy przed terminem jej zamknięcia. Rada Powiatu Działdowskiego dopełniła formalności w tej sprawie na swym ostatnim posiedzeniu.
- Teraz podejmujemy uchwały intencyjne, bo te szkoły jeszcze funkcjonują. Nie można ich wygasić na tym etapie, ale taką intencję należy zgłosić na pół roku przed wygaszeniem. Taka procedura powinna mieć miejsce, zgodnie z ustawą, o której mówiłem - mówi Władysław Kubiński.
Likwidacja liceów profilowanych i uzupełniających nie oznacza pogorszenia oferty edukacyjnej. Miejsce zamkniętych placówek zajmą inne szkoły, oferujące bardziej efektywne kształcenie.
- Są inne kierunki. Zapraszamy do naszych szkół w dalszym ciągu. Mam nadzieję, że będzie to oferta lepsza, niż ta co była - kończy Władysław Kubiński.
RW
