Dzień pierwszy to dzień rycerski, drugi – koncertowy.
- W dniu dzisiejszym odbywają się koncerty. Był koncert Ani Rusowicz, trwa koncert Wilków a za moment Blue Cafe. W dniu wczorajszym odbywał się Turniej Rycerski i oprócz tego Festiwal Mięsa Drobiowego i przy okazji były też Targi Rzemiosła. Dodatkowo był jeszcze Turniej Nidzica Cup – piłki nożnej dla dzieci – wylicza Paweł Bukowski, dyrektor Nidzickiego Ośrodka Kultury.
Impreza, która ściąga do Nidzicy miłośników dobrej zabawy z miejscowości oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów to już tradycja. Większość atrakcji zorganizowano tu we współpracy z Radiową Jedynką.
- Bawimy się tutaj już od godziny 16.00 wspólnie z Latem z Radiem. Jest to już druga taka wspólna impreza z Latem z Radiem. Wcześniej udało nam się zrobić Szlacheckie Lato z Radiem, teraz koncertowo. No i bawimy się - Dariusz Szypulski, Burmistrz Nidzicy.
Obejrzyj również wywiad z Anną Rusowicz tutaj.
Zarówno koncerty gwiazd jak i atrakcje towarzyszące zaplanowane są w ten sposób, by każdy znalazł na Dniach Nidzicy coś dla siebie. są turnieje, konkursy i degustacje. To, na co wszyscy czekają to jednak koncerty:
- Z młodych gwiazd Ania Rusowicz, bardzo świeża, sympatyczna dziewczyna. Muzyka – BigBeat, ale w nowym wykonaniu. Wilki to wiadomo – to już jest klasyka polskiego rocka. A Blue Cafe – to taka gorąca muzyka, gorąca wokalistka – nie może się to nie podobać - Dariusz Szypulski, Burmistrz Nidzicy.
Rzeczywiście – frekwencja świadczy o tym, że mieszkańcy Nidzicy jak i sąsiednich miast bawią się świetnie. Ile osób może uczestniczyć w takiej imprezie?
Obejrzyj również wywiad z liderami zespołu Blue Cafe.
- Ciężko mi powiedzieć, jest mnóstwo ludzi, nie spodziewaliśmy się takiej ilości. Jest całkiem inne ustawienie, wszystko jest inaczej niż zwykle. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Jednak się udało pod tym względem, że logistycznie jest o wiele łatwiej to wszystko ogarnąć. Jest dużo więcej osób i o wiele lepiej wszystko widać – dodaje Paweł Bukowski.
Miejsce koncertowania pozostało to samo, lecz nietypowe ustawienie sceny posłużyło wykonawcom. Tak naprawdę jednak to publiczność dawała im najwięcej radości i siły:
- Grało i śpiewało się cudownie. Dopisała pogoda, dopisała publiczność. Dopisało miejsce, ludzie, energia i atmosfera. W zasadzie idealny dzień na zabawę z muzyką – komentuje Ania Rusowicz.
Ekipa Lata z Radiem dołożyła wszelkich starań, by impreza organizowana pod jej szyldem była dopięta na ostatni guzik. Nie tylko w Nidzicy.
- To jest cykl dwudziestu koncertów, gramy w całej Polsce. Gramy w sobotę i w niedzielę w różnych miasta, między którymi odległości są mniej więcej od 100 do 200 kilometrów. Staramy się tak układać trasę, byśmy mogli logistycznie przemieścić się i zdążyć na czas – wyjaśnia Jacek Marcinkowski z Polskiego Radia.
Gwiazdą wieczoru na Dniach Nidzicy był zespół Blue Cafe, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Energetyczna muzyka tego zespołu do wspólnej zabawy porwała całą publiczność zgromadzoną przed sceną. Ta odwdzięczyła się gorącym przyjęciem, zabawą do końca i wielokrotnymi prośbami o bis.
- Jesteśmy bardzo rozemocjonowani, aż trudno nam mówić. Koncert był naprawdę wyjątkowy, fantastyczny wieczór, wspaniała noc. Publiczność nas zaskoczyła niesamowicie pozytywnie, bawili się do końca. Już nie pamiętam nawet ile razy bisowaliśmy bo nie jestem w stanie tego policzyć. Publiczność jest tu naprawdę wyjątkowa a p[rzez to dużo energii na scenie. Ja chciałem bardzo serdecznie podziękować ekipie Lata z Radiem za to, że tak to wszystko przygotowali. Za to im wielki szacunek – mówią Dominika i Paweł, liderzy zespołu Blue Cafe.
A szacunek rzeczywiście się należy. Cały tydzień wytężonej pracy właśnie po to, by sobotnie i niedzielne wieczory były wypełnione jak największą dawką dobrej i przede wszystkim niepowtarzalnej zabawy.
- Staramy się, by w każdy weekend była inna gwiazda. Mamy dwa koncerty: w sobotę i w niedzielę, mamy ten sam skład artystów i tak powtarzamy co weekend. I co weekend mamy kogoś innego - Jacek Marcinkowski, Polskie Radio.
Na kolejne Dni Nidzicy będziemy musieli zaczekać do przyszłych wakacji. Organizatorzy ani władze miasta nie chcą zdradzić, z jaką gwiazdą będziemy mieli okazję się wtedy bawić, ale obiecują nie mniej atrakcji, niż tym razem. Trzymamy za słowo.
MO
