Działdowianie stanęli na wysokości zadania, po kilku koncertach charytatywnych i zbiórkach pieniędzy udało się przekazać odpowiednią kwotę na kosztowny zabieg. Dziś wiemy, że wszystko się udało!
- Witajcie moi Kochani, jestem właśnie w klinice w Monachium. Wczoraj miałam rezonans głowy i szyi, a dziś dostałam wyniki. Okazało się, że leczenie się powiodło, że guz i wszystkie komórki rakowe zostały kompletnie zniszczone! Jestem taka szczęśliwa! Wciąż płaczę ze szczęścia! – mówi Pani Edyta.
Edyta Wołejszo podkreśla, że oczywiście trzeba trzymać rękę na pulsie i przez jakiś czas robić kontrolne badania, ale ważne jest, że na dzień dzisiejszy jest wyleczona. Cały proces, podczas którego miała chemioterapię i naświetlania, był bardzo bolesny, ale naprawdę było warto.
- Dziękuję Wam ogromnie za pomoc finansową i nie tylko, bo dobre słowa, dodające otuchy też były niezwykle ważne w tym wszystkim! Mam teraz nadzieję, że rany, które nadal mam, w miarę szybko się zagoją, że z sondą w żołądku niedługo się rozstanę, i że w końcu zacznę wracać do normalnego życia, za którym bardzo się stęskniłam! Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i jeszcze raz bardzo dziękuję – dodaje Pani Edyta.
MO
