Wiadomo, że jeden nowy przepust usprawni przepływ rzeki tylko na niewielkim odcinku i być może uchroni od zalania co najwyżej kilka pobliskich posesji, dlatego też potrzebne są kolejne, a koszt budowy takiego przepustu wynosi ok. 120 tys. zł.
Urzędnicy myślą też o innym rozwiązaniu – budowie kilku zbiorników retencyjnych w niedalekiej odległości od Seracza. O takiej potrzebie informował miesiąc temu Waldemar Koronowski, prezes Zakładu Usług Agrotechniczno-Sanitarnych Agrosan (spółka ta wykonuje prace na zlecenie Urzędu Miasta Mława – m.in. udrażnia Seracz).
Więcej na: www.naszamlawa.pl
Autor: Im
