W tym celu na ostatniej sesji Rady Gminy radni uchwalili kolejną zmianę w Planie Przestrzennego Zagospodarowania:
- Jest to kolejne przystąpienie do zmian w planie. Wielokrotnie już mieszkańcy naszej gminy monitowali i informowali nas o próbach budowy kurników na naszym terenie. Takie próby będą w związku z dość dużym zagęszczeniem tych obiektów na sąsiednich powiatach, czyli mławskim i żuromińskim. Zaczyna się powoli ekspansja na nasze tereny. Prawdopodobnie nie uda nam się zablokować całkowicie budowy takich kurników, ale będziemy starali się ograniczyć tereny, na których one mogą powstać i oczywiście wielkość tych ferm. Wychodzimy z założenia, że oczywiście każdy z rolników może takie gospodarstwo założyć i żyć z 4 – 5 kurników, ale nie budować fermę na 25 kurników. To już jest przemysłowa hodowla i uważamy, że ona w naszym środowisku nie do końca jest bezpieczna i korzystna, dlatego będziemy chcieli w kilku miejscach doprowadzić do zablokowania takich inwestycji – mówi wójt Paweł Cieśliński.
Kurze fermy składające się z kilkunastu a nawet kilkudziesięciu kurników to wielkie uciążliwości dla ich sąsiadów:
- Po pierwsze jest to bardzo duże skupienie zwierząt na bardzo małym obszarze. Po drugie jest problem z zagospodarowaniem obornika. Oczywiście właściciele takich ferm tłumaczą, że sprzedają lub wywożą w inne miejsca, ale my zdajemy sobie sprawę z tego, że każda hałda obornika, która zawiera i padlinę niestety przyciąga drapieżniki i szkodniki, więc jest niebezpieczeństwo z tej strony, ale i wpływ zapachowy na pobliskie zabudowania jest bardzo niekorzystny więc nie jesteśmy zwolennikami budowy takich obiektów – tłumaczy wójt.
Całkowicie ich budowy nie uda się zablokować i w końcu takie kurniki w Powiecie Działdowskim postawną. Musimy się jednak przed nimi bronić jak najdłużej i jak najskuteczniej…
MO
