- Mieszkańcy niektórych ulic skarżyli się, że malowanie pasów na ulicach następuje w godzinach dopołudniowych. Wtedy jest największy ruch, trzeba coś załatwić, dojechać do miejsca pracy czy załatwić coś innego. I tam mamy korki spowodowane różnymi inwestycjami na terenie miasta. Taka sugestia: czy to malowanie nie mogłoby w godzinach popołudniowych następować, gdy ten ruch jest względnie mały albo w ogóle go nie ma – dopytywała radna Maria Karwacka.
Burmistrz obiecał pochylić się nad tą kwestią, choć ważniejszy dla niego od samego malowania wydaje się stan nawierzchni:
- Malowanie pasów to też jest pokłosie przedłużającej się zimy. Musieliśmy wydać dużo pieniążków na masę asfaltową. Mi też było bardzo przykro, że się szybciej nie mogliśmy wziąć za łatanie tych dziur. W przyszłości w newralgicznych miejscach Działdowa należałoby położyć nową nawierzchnię – mówi burmistrz Bronisław Mazurkiewicz.
Choć malowanie jezdni w Działdowie już się kończy, może problem zmiany godzin pracy drogowców zainteresuje kogoś w przyszłym roku?
MO
