– To był niezwykle pracowity dzień, bo warsztaty zakończyły się ok. godz. 19.00 - relacjonuje Damian Lemański. W sobotę przed 9.00 uczniowie byli już w gmachu Sejmu i mieli spotkania z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Później rozpoczęły się obrady, w których udział wzięli m.in. marszałek Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Marek Kuchciński i Jerzy Wenderlich.
Z rady ministrów ma spotkaniu pojawili się: Krystyna Szumilas i Władysław, Kosiniak-Kamysz. Działdowianin - poseł Damian Lemański, jako jedyny z naszego województwa zadał pytanie dodatkowe minister MEN, a przy okazji zwrócił się do marszałka i innych posłów i krytykując ich działania.
Damian pytał o to, czy jako uczniowie klas humanistycznych będą mięli zajęcia z przyrody z jednym czy z czterema nauczycielami, bo rozporządzenie MEN na ten temat nic nie mówi. Niestety, działdowianin nie uzyskał na swoje pytanie odpowiedzi. Poseł Damian apelował, aby Polscy parlamentarzyści wzięli przykład z młodzieży i pojawiali się w Sejmie tak licznie jak młodzież podczas obrad Sejmu Dziecięcego. Po tych słowach dostał owacje na stojąco od wszystkich posłów i posłanek.
- Jestem bardzo szczęśliwy, zawsze marzyłem o przemawianiu w Sejmie, ale nie spodziewałem się aż takiego aplauzu od całej sali. Moja wypowiedź była komentowana na antenach Radia Zet i Radia 7. Poza tym otrzymałem mnóstwo telefonów, sms-ów z gratulacjami. Do moich słów odwołał się sam marszałek Jerzy Wenderlich – mówi tegoroczny poseł.
RC
