- Mam 41 lat, mieszkam w Działdowie. W lipcu postawiono mi diagnozę – ostra białaczka szpikowa. Moje życie przewróciło się do góry nogami. Nie mogliśmy z rodziną w to uwierzyć. Od prawie 20 lat jestem pielęgniarką. Całe swoje życie niosłam pomoc chorym i potrzebującym. Robiłam to co kocham najbardziej – opowiada.
Jeden z zarejestrowanych dawców szpiku okazał się „genetycznym bliźniakiem”.
Więcej na www.naszamlawa.pl
Autor.: Im
