Na jednej z sesji Rady Miasta Działdowo radny Zenon Gajewski zapytał burmistrza o postępy w realizacji sztandarowej inwestycji.
- Chodzi oczywiście o centrum rekreacji wodnej. Mam takie pytania: na jakim etapie jest realizacja tej inwestycji? Czy środki na jej sfinansowanie zostały zgromadzone już w całości czy też trzeba będzie zaciągnąć dodatkowo kredyt? I pytanie trzecie: czy wysokość kosztów utrzymania po oddaniu obiektu do użytku jest znana choćby w przybliżeniu?
Burmistrz wyjaśnił, że podobnie jak w przypadku budynku po byłym „medyku” do poprawy należało oddać plan funkcjonalno – użytkowy wodnego centrum rekreacyjno – wypoczynkowego.
- Ta poprawa przyszła, moi pracownicy się zaznajamiają, jeszcze maja kilka uwag. Odeślą koncepcje do projektanta. Na bazie tego programu funkcjonalno - użytkowego będziemy wyłaniać inżyniera kontraktu i wspólnie z nim wykonawcę tej inwestycji – powiedział burmistrz. Środki tez nie zostały zgromadzone w całości, ponieważ mamy zabezpieczone środki w postaci kredytów w poszczególnych latach 2013 – 2014. Do tego oczywiście środki europejskie zabezpieczone przez Urząd Marszałkowski, których otrzymaliśmy do 17 milionów złotych – wyjaśnił burmistrz.
Ostatnie pytanie dotyczyło obaw, jakie coraz częściej słychać zarówno wśród radnych jak i mieszkańców Działdowa: czy na Aquapark będzie nas stać?
- Ze studium wykonalności inwestycji, a takie żeśmy też zlecili zrobić wynika, że ta inwestycja będzie się samofinansować. To, czy będzie, czy nie zobaczymy dopiero w trakcie eksploatacji tej inwestycji. Natomiast w latach 2015 – 2021 nie przewidzieliśmy w budżecie żadnych środków na dofinansowanie utrzymania tego obiektu – zakończył Bronisław Mazurkiewicz.
W zamierzeniach miasto (a więc w istocie my – podatnicy) do Wodnego Centrum Rekreacyjno Wypoczynkowego dokładać nie powinniśmy. W praktyce – dowiemy się czy tak będzie dopiero za trzy lata.
MO
