- Przede wszystkim, trzeba unikać kontaktu z tą rośliną. A jeśli już musimy mieć z nią kontakt to należy być odpowiednio do tego przygotowanym: odzież, która nie przepuszcza płynów, długie gumowe rękawice i zabezpieczona twarz. Z uwagi na to, że roślina na swojej powierzchni posiada charakterystyczne włoski, przez które wydziela się olejek eteryczny, zawierający w swoim składzie związki kumarynowe, które w połączeniu ze światłem powodują oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Jest to bardzo niebezpieczne i dlatego najlepiej całkowicie unikać kontaktu z tą rośliną – mówi Janusz Lis, dyrektor działdowskiego SanEpidu.
Materiały z włókien naturalnych wchłaniają sok i są penetrowane przez włoski roślin. Chronić należy także oczy zakładając gogle, ewentualnie okulary. Co jednak gdy już dojdzie do kontaktu z Barszczem Sosnowskiego a jego soki znajda się na naszej skórze?
- Przede wszystkim należy to zneutralizować, czyli jak najszybciej zmyć te soki z powierzchni skóry i niestety jak najszybciej udać się do lekarza. Jest to po prostu bardzo groźne dla zdrowia – dodaje Janusz Lis.
Po zmyciu soków należy unikać ekspozycji podrażnionych miejsc na światło słoneczne przynajmniej przez 48 godzin. Objawy zapalne zmniejsza zastosowanie miejscowo maści lub kremów.
MO
