Od dwóch lat droga przy Zespole Szkół w Malinowie jest w zarządzie Gminy Działdowo. Nowy zarządca dokonał już niemal w całości modernizacji traktu pieszego.
- Udało nam się w roku ubiegłym położyć nowy chodnik na większości jej odcinka w związku z budową wodociągu. Została do wykończenia końcówka chodnika przy samej szkole, ale myślę, że uda się to też zrealizować w najbliższym czasie - mówi Paweł Cieśliński, wójt Gm. Działdowo.
Niestety cieniem - dosłownie i w przenośni - kładą się na tej drodze gałęzie starych lip. Zmurszałe konary stanowią zagrożenie nie tylko dla pieszych. Problem w tym, że są one objęte ochroną konserwatora zabytków, a to co zabytkowe ciężko naprawić, choćby groziło zawaleniem.
- Ten wniosek już po raz kolejny pan sołtys z Malinowa zgłasza. Jest problem, ponieważ jest to aleja zabytkowa i istnieje niebezpieczeństwo, w jaki sposób te lipy przycinać. Jeśli to chcemy zrobić zaraz będzie kilkanaście telefonów, że są one przycinane nieprawidłowo, nie w tym okresie przycinane. W tym momencie w ogóle nie jest czas na przycinanie, bo za chwilę zaczyna się sezon lęgowy, więc ten termin nie wchodzi w grę. Możemy jedynie rozmawiać o okresie jesiennym. Spróbujemy skonsultować się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w kwestii sposobu przycięcia tych gałęzi i uporządkowania tej drogi - zapowiada wójt.
Miejmy nadzieję, że zwycięży zdrowy rozsądek i ewentualnych tragicznych skutków zamiecenia problemu pod dywan uda się uniknąć. Bo inaczej ... byłaby lipa.
RW
