Wójt Krzysztof Groblewski tłumaczy, że decyzja ta jest podyktowana małą ilością dzieci:
- Z każdym rokiem ilość dzieci w Skurpiu i Rutkowicach jest mniejsza. Liczba zameldowanych w stosunku do zamieszkałych jest o połowę mniejsza, w dodatku rodzice mieszkający w Skurpiu i Rutkowicach nie zgłaszają tam swoich pociech. W związku z tym byłoby nonsensem na siłę utrzymywać ten punkt przedszkolny, skoro mamy punkt przedszkolny w Płośnicy mogący pomieścić 22 osoby – tłumaczy wójt.
Władze gminy nie mają co prawda wpływu na ilość dzieci uczęszczających do punktów przedszkolnych, ale postarają się pomóc rodzicom w inny sposób:
- Na pewno będziemy chcieli zmienić organizacje komunikacyjną, żeby dzieci ze Skurpia wyjeżdżały później i mniej czasu oczekiwały w świetlicy na lekcje. Chcemy, żeby ten czas się skrócił – dodaje Krzysztof Groblewski.
Wójt zapewnia, że znajdzie się miejsce dla wszystkich dzieci zgłoszonych do punktu przedszkolnego w Płośnicy.
MO
