- Znajdujemy się na sali gimnastycznej w Płośnicy. Po raz kolejny organizujemy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. To już 26 edycja w kraju, zbieramy środki dla wyrównania szans w leczeniu noworodków. Staramy się pomóc w tej akcji, bo wiemy, że szpitale są niedofinansowane a każdy sprzęt zakupiony przez tę fundację na pewno pomoże w leczeniu noworodków – mówi wójt Gminy Płośnica Krzysztof Groblewski.
Coroczna zbiórka pieniędzy na fundację Jurka Owsiaka to w Płośnicy wielkie wydarzenie, w które zaangażowanych jest mnóstwo życzliwych ludzi. Szef sztabu Krzysztof Groblewski dba o to, by impreza przygotowana była sprawnie i, by znalazło się na niej jak najwięcej różnorodnych atrakcji dla osób w każdym wieku:
- Nasza impreza przebiega w następujący sposób: mamy pięć bloków z licytacją, przeplatane to jest występami naszych artystów z centrum kultury i Młodzieżową Orkiestrę Dętą z Płośnicy. Zaangażowała się w to dosyć spora grupa wolontariuszy, którzy od rana kwestowali w gminie, środki zbieraliśmy też na sali gimnastycznej i przy wejściu – tłumaczy szef sztabu.
Na licytację przeznaczono wiele atrakcyjnych przedmiotów, między innymi kurs na prawo jazdy czy przejażdżkę bryczką po gminie Płośnica. Nie zabrakło też gadżetów od Jurka Owsiaka: kubków, koszulek, kalendarzy i zegara z logiem WOŚP. Tradycyjnie wójt wylicytował też tort z symbolicznym sercem, który przekazał wolontariuszom. Wszystko to przeplatane było atrakcyjną oprawa artystyczną:
- Wiadomo, że każdy przychodzi, żeby wspólnie spędzić ten czas, choć chcemy zebrać jak najwięcej środków, bo wiadomo, że chcemy wspomóc fundację i nasze szpitale. Chciałbym podziękować naszym wolontariuszom, organizatorom, całemu sztabowi za to, że podjęli się tego trudu, myślę, że to jest wspaniała impreza i wspaniała sprawa, pomagać najbliższym – kończy szef płośnickiego sztabu WOŚP Krzysztof Groblewski.
Wylicytowane przedmioty oraz opróżnione puszki płośnickich wolontariuszy zasiliły fundację Jurka Owsiaka o rekordową kwotę 17 tysięcy 870 złotych i 18 groszy oraz 20 szwedzkich koron. Ciekawostką jest, że zebrane pieniądze ważyły ponad 8 kilogramów. Zakończeniem było oczywiście tradycyjne światełko do nieba.
MO
