s
Wtorek, 14 kwietnia 2026 r. Imieniny obchodzą : Berenika, Elizeusz, Justyna, Waleriana
27.06.2017

30 lat Płośnickiego Lata Teatralnego

Za nami wielkie kulturalne wydarzenie: jubileuszowe XXX Płośnickie Lato Teatralne: 11 spektakli, warsztaty i spotkania twórcze z wykładowcami.

 

 - Trwa jubileuszowe, XXX Płośnickie Lato Teatralne, czyli Ogólnopolski Przegląd Niekłopotliwych, Nieprofesjonalnych Teatrów Amatorskich. Inicjatorem była Adam Radosz, który w tym roku świętuje razem z nami. Mamy 12 spektakli, występuje 9 grup. Spektakle są przedzielone warsztatami i spotkaniami integracyjnymi. W tym roku spotkali się tu ludzie, którzy nie widzieli się nawet 20 lat. Wszyscy spotkali się w Płośnicy. Pierwszy dzień rozpoczął się paradą oraz filmem dokumentalnym, który obejrzeliśmy o 30 latach PLT. Następnie mieliśmy piknik integracyjny i obejrzeliśmy spektakle różnych grup. W tej chwili trwają warsztaty organizowane przez instruktorów, którzy nie widzieli się nawet po 20 lat – mówi Beata Grędzińska, dyrektor GCKiB w Płośnicy.

 

Pierwsze Płośnickie Lato Teatralne odbyło się w 1987 roku, ale pomysł na nie zrodził się wcześniej.

 

 - Zaczęło się wszystko w zasadzie od 1986 roku, kiedy zaczął funkcjonować w murach tego ośrodka ogólnopolski teatr Klan 86. Po ponad pół roku pracy i zdobyciu kilku nagród stwierdziliśmy, że wspaniale by było, gdybyśmy mogli zorganizować przegląd teatralny. Z powodu cenzury były to teatry niekłopotliwe. Było nas trzech facetów i jedna pani. Kiedy pojechaliśmy po pierwszy sprzęt, wielkim tirem z Hartowca przyjechało tu około 300 kanadyjek, materaców, koców, namiotów wojskowych. Było tego bardzo dużo – wspomina Adam Radosz, twórca Płośnickiego Lata Teatralnego.

 

Dla wielu osób związanych z teatrem, choć nie tylko – czas spędzony w Płośnicy to najlepsze lata młodości:

 

 - Najmilsze, najszczęśliwsze nasze lata teatralne. Na otwarciu powiedziałam, że przeczytałam swoją książkę „Nastolatek w poszukiwaniu tajemnicy teatru” żeby znaleźć materiały o Płośnicy. I okazało się, że byliśmy laureatami Festiwalu Młodych Teatrów Europejskich w Avignon, graliśmy w Paryżu, a najwięcej stron poświęciłam w tej książce Płośnicy. Nawet sobie z tego nie zdawałam sprawy. Bo to takie magiczne miejsce. Moje teatry były przeszczęśliwe, gdy mogły grać wieczorową porą, przy reflektorach, w plenerze na tle jakiejś starej stodoły a nad nami świeci księżyc. Piękni ludzie, skromni, otwarci i teatry, które tu przyjeżdżały też były szczególne. Do tego miejsca zawsze bardzo mi się chciało z teatrami przyjeżdżać – wspomina Roma Ludwicka, od lat związana z PLT.

 

To wielkie kulturalne wydarzenie było wymyślone tak, aby każdy niezależnie od wieku i upodobań mógł wziąć udział w Płośnickim Lecie Teatralnym.

 

 - Do 92. roku przyjęliśmy taką formułę – wszyscy mogli tutaj wystąpić, kto chciał. Myślę, że to była dobra formuła, bo od maleńkich dzieci do seniorów, od wielkich spektakli do monodramów – cały budynek żył w tym czasie teatrem – dodaje Adam Radosz.

 

Chętnych z całej Polski było tylu, że wojskowe namioty co roku wypełniali po brzegi:

 

- Takie miasteczko teatralne, namioty a w środku ognisko. Ja nie wiem, czy ci ludzie, którzy stworzyli to miejsce zdawali sobie sprawę z magii tego miejsca. Ten ogień grzejący dzieci w namiotach, które następnego dnia będą tworzyły teatr. I ksiądz proboszcz, który zachwycił się spektaklem granym pod parafią i zaczął namawiać mieszkańców Płośnicy, którzy nie byli od początku tak pozytywnie nastawieni do festiwalu. Bali się ludzi z dredami, hipisów. A to się okazało, że im kto bardziej przebrany tym bardziej otwarty i spokojny człowiek – mówi Roma Ludwicka.

 

 

Płośnickie Lato Teatralne to oczywiście spektakle poszczególnych grup, choć nie tylko. Niemniej ważnym elementem były warsztaty ze specjalistami w tej dziedzinie.

 

 - Warsztaty były zawsze i jest to ta wspaniała sytuacja, kiedy ludzie przyjeżdżają z potrzeby serca a nie z musu, w związku z tym widzimy ogromne zaangażowanie w to, co robimy na warsztatach, oddanie się całkowicie sprawie, nie ma żadnych problemów natury organizacyjnej, wszystko staje się łatwe, zrozumiałe i wszyscy poświęcają się do końca – podkreśla Adam Radosz.

 

Wszystko to owocuje wspomnieniami na całe życie i chęcią powrotu do Płośnicy:

 

 - Po trzecim Płośnickim Lecie Teatralnym każdy podchodził do sztandaru III PLT i sobie odrywał paseczek na pamiątkę, że wróci w to miejsce. A ja nie umiałam wyrwać paska, więc całą resztę więc zabrałam całość do Płocka. I nie zapomniałam o tym skarbie i jak pani Beata tak gorąco zapraszała i tyle energii włożyła by zorganizować to trzydziestolecie to poświęciłam trzy dni życia, żeby ten sztandar odnaleźć i został zwrócony twórcom festiwalu – opowiada Roma Ludwicka.

 

Z okazji trzydziestolecia Płośnickiego Lata Teatralnego został przygotowany film dokumentalny, którego premiera odbyła się pierwszego dnia. Dla wielu był sporym zaskoczeniem i wywołał wiele wzruszeń.

 

 - Film przygotowywałam przez kilka miesięcy przeglądając wszystkie nagrania archiwalne z PLT, miałam wielki problem z wybraniem fragmentów, jednak po rozmowach z Adamem Radoszem, Romą Ludwicką ustaliłam, które fragmenty muszą się koniecznie znaleźć w filmie. Film wywołał wiele emocji i wzruszeń, bo wiele osób nigdy tych spektakli nie widziało – tłumaczy Beata Grędzińska.

 

W ostatnich latach słońce Płośnickiego Lata Teatralnego nieco przygasło. Coraz mniej grup teatralnych zgłaszało chęć uczestnictwa i wydawało się, że to nieuchronny koniec PLT. Dzięki zaangażowaniu wielu osób udało się tego uniknąć i dziś Płośnickie Lato Teatralne przeżywa renesans.

 

 - Główną motywacją i ideą po objęciu funkcji dyrektora GCKiB było odbudowanie PLT i ta myśl towarzyszyła mi od początku i jest moją główną motywacją od początku. Żeby zaprosić tych instruktorów i grupy teatralne, które tu występowały 20 – 30 lat temu. I wydaje mi się, że wspólnymi siłami nam się to udało – dodaje dyrektor GCKiB.

 

Udało się, i to znakomicie. Całe szczęście, bo Płośnickie Lato Teatralne jest jedyne w swoim rodzaju:

 

 - Jest to w tej chwili jedyny taki przegląd w Polsce. O takim luzie, w tak miłej atmosferze, cała impreza otoczona jest wielkim ciepełkiem i myślę, że to jest bardzo ważne. Poza tym dzięki tym warsztatom ludzie mogą się bardzo wielu rzeczy nauczyć – Adam Radosz.

 

Jubileuszowe XXX Płośnickie Lato Teatralne za nami. Życzymy przynajmniej kolejnych trzydziestu i już dziś zapraszamy na przyszłoroczne PLT.

 

MO

 

s

s
s
s
© MD 2010-2024
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności