Taki wynik spowodował, że podopieczni Piotra Kołacińskiego zdobyli w tym sezonie brązowy medal. Aspiracje i marzenia było o wiele większe, co dało się odczuć po wtorkowym meczu. Również właściciel klubu Gabriel Chojak jest przekonany, że pojedynek z Bogorią choć niezwykle trudny był do wygrania:
- Troszkę zabrakło szczęścia Patrykowi Chojnowskiemu w drugim secie, wygrywając dostał dwie świnki, to go zdekoncentrowało i przegrał. Taki jest sport i ten pojedynek może zaważy na ogólnym wyniku, ale mecz był przepiękny, były dobre akcje na bardzo wysokim poziomie i mógł się kibicom podobać. Mimo przegranej kibicie nagrodzili naszych zawodników brawami i dziękowali. My im również, bo dzięki kibicom w Działdowie tworzone są takie widowiska sportowe. Trener Bytomia stwierdził, że u nas jest taki kocioł, że się zawodnikom nogi trzęsą. Zawodnicy mają dodatkowe wsparcie w kibicach i to jest przepiękne. Dla tych kibiców warto prowadzić drużynę, warto grać na jak najlepszym poziomie – mówi właściciel klubu KS Dekorglass Gabriel Chojak.
Mecz dobrze dla Dekorglassu otworzył Wong Chun Ting pokonując w pierwszej grze wieczoru Daniela Góraka 3:1.
Kilka chwil później w wyjątkowo zaciętej grze Patryk Chojnowski mierzył się z Panagiotisem Gionisem. Pojedynek rozstrzygnął się dopiero w piątym secie, w którym Grek zwyciężył 11:7.
W kolejnym pojedynku dobrze dysponowany Gao Ning w czterech setach pokonał Jiriego Vrablika 3:1.
- Praktycznie w chwili zdobycie drugiego punktu przez Bogorię ten mecz już się zakończył, te emocje opadły gdy z już wtedy było wiadomo, że drużyna z Bogorii zagra w finale a nam przypadnie brązowy medal, z którego nie do końca jesteśmy zadowoleni. Nasze cele i marzenia były inne, marzyliśmy o tym, żeby wygrać finał. Marzenia nie zawsze się spełniają, ale ważne, żeby je mieć i wierzyć, że może w przyszłym roku uda nam się zdobyć złoty medal. Takie są nasze ambicje – mówi trener KS Dekorglass Piotr Kołaciński.
W ostatnich dwóch pojedynkach zwycięstwa odnieśli Wong Chun Ting pokonując Panagiotisa Gionisa 2:1 i Daniel Górak pokonując Patryka Chojnowskiego 2:1.
Ostatecznie mecz w Działdowie zakończył się triumfem Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki 3:2.
Właściciel klubu KS Dekorglass wspomina pierwszą porażkę z tą drużyną:
- Żal troszeczkę pierwszego meczu w Grodzisku, gdzie błąd trenera zaważył po złym ustawieniu zawodników, tam powinniśmy wygrać minimum 3: a nawet 3:1. Niestety ustawienie spowodowało, że ten mecz przegraliśmy 3:1 i tu te szanse były już bardzo nieduże – wspomina Gabriel Chojak.
Trener działdowskiej drużyny ma apetyt na coś więcej niż brąz:
- Dziś czujemy duży niedosyt, ale patrząc na chłodno trzeba wyciągać wiele pozytywnych wniosków, rywalizowaliśmy w jednej z najsilniejszych lig w Europie, mieliśmy serię jedenastu zwycięstwa pod rząd, to świadczy o tym, że prezentowaliśmy bardzo wysoki poziom. Ten brązowy medal, to trzeci medal z rzędu zdobyty przez drużynę Dekorglassu potwierdza, że liczymy się wśród czołowych drużyn. Pewne błędy zostały popełnione i musimy wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. Czujemy niedosyt, ale czujemy, że stać nas na sukces w przyszłym sezonie – zapewnia Piotr Kołaciński.
Również Gabriel Chojak stawia swojej drużynie jasne cele:
- Naszym marzeniem jest niezmiennie, żeby w przyszłym roku również wywalczyć awans do play offów, a potem dojść do finału i może wygrać. A jak będzie to zobaczymy, bo wszystkie drużyny się bardzo wzmacniają, ten poziom jest bardzo wysoki, wszystkie drużyny się bardzo wzmacniają i będzie trudno awansować nawet do play offów – kończy Gabriel Chojak.
Po meczu zawodnicy, trener, prezes i właściciel klubu zostali nagrodzeni brązowymi medalami.
Dekorglass Działdowo - Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki 2:3
Wong Chun Ting - Daniel Górak 3:1 (8:11, 11:5, 11:9, 11:8)
Patryk Chojnowski - Panagiotis Gionis 2:3 (11:6, 10:12, 7:11, 12:10, 7:11)
Jiri Vrablik - Gao Ning 1:3 (8:11, 9:11, 11:4, 3:11)
Wong Chun Ting - Panagiotis Gionis 2:1 (11:6, 9:11, 11:8)
Patryk Chojnowski - Daniel Górak 1:2 (5:11, 11:6, 8:11)
