- Na podzamczu trwa obecnie turniej łuczniczy, który cieszy się dużym zainteresowaniem wśród przyjezdnych łuczników. Tu za moment będziemy oglądać pierwsze walki Tarcza-Miecz, czyli jeden na jednego – mówi prezes działdowskiego bractwa rycerskiego Grzegorz Waszczak.
Atrakcji było bardzo wiele: turniej bojowy na miecz i tarcze (1vs1), na miecz długi tzw. półtorak, turniej bojowy dwóch na dwóch oraz turniej łuczniczy. O działdowskim turnieju rycerskim słyszą śmiałkowie z wielu miejscowości:
- Gości mamy dziś z Mińska, Bydgoszczy, Nidzicy, Pisza, Warszawy. Można powiedzieć, że to turniej o zasięgu ogólnopolskim – dodaje Grzegorz Waszczak.
Choć działdowscy rycerze są najbardziej widoczni na corocznych potyczkach o Miecz Świętej Katarzyny i to z właśnie nimi są kojarzeni nie samym turniejem żyje działdowskie bractwo rycerskie.
- Bractwo rycerskie nie zajmuje się tylko turniejami. Bractwo rycerskie spotyka się z dziećmi w przedszkolach, są tak zwane lekcje historii z dzieciakami. Nasza działalność nie skupia się tylko na turniejach. Chociaż sezon letni to tylko i wyłącznie sezon turniejowy – kończy prezes działdowskiego bractwa rycerskiego.
Ten ma się co prawda ku końcowi, ale nasi rycerze nie spoczną na laurach. Czekają ich jeszcze inne turnieje a w tym – rewanże w wielu miastach w Polsce. W Działdowie – poczekamy na kolejne zmagania okrągły rok.
MO
