- Zwracam uwagę na zbyt długo palące się światła latarni do godziny 8.30 rano. Natomiast na ulicy Olsztyńskiej według mieszkańców zapalają się światła wcześnie już po godzinie 14.00 – powiedziała radna Stanisława Żywicka.
Radną poparł Zbigniew Kociela. Radny dodał, że na nowo oddanej do użytku drodze 545 latarnie świecą w dzień a gasną na noc:
- Jak zauważyła to radna Żywicka, w nocy nie świeci. Oświetlenie w mieście funkcjonuje i pracuje normalnie, natomiast na ulicy Olsztyńskiej bardzo różnie. Mówię to również w kontekście oświetlenia Parku Honorowych Dawców Krwi, w którym światło świeci do późna, zastanawiam się, czy całą dobę. Kiedy rano mieszkańcy jada do pracy widzę, że tam jeszcze to światło się pali. Według nas jest to strata energii. Natomiast na ulicy Olsztyńskiej i Północnej to oświetlenie pracuje w bardzo dziwny sposób. W ciągu dnia, do wieczora czasami niektóre lampy się palą, inne nie… Uważam, ze jest to sprawa bardzo pilna, gdyż po tym terenie ludzie idą do pracy, wracają, kwestia bezpieczeństwa jest chyba jasna i oczywista – dodał radny Zbigniew Kociela.
Burmistrz stwierdził, że sytuacja z ogromnym bałaganem w oświetleniu miejskim jest mu znana:
- Jeśli chodzi o oświetlenie miejskie mamy straszny bałagan, ja się nie spodziewałem tego. Na dzień dzisiejszy podjąłem taką decyzję, ze będziemy robili inwentaryzację tego oświetlenia. My nie wiemy tak naprawdę ile mamy latarni, jakie mamy latarnie, jaka moc jest poszczególnych żarówek. Ponieważ planujemy aplikować o wnioski dotyczące oświetlenia, które będzie energooszczędne – jest to jeden z warunków. Będziemy starali się własnymi środkami zrobić tę inwentaryzację i wtedy będziemy mieć lepszą kontrolę nad tym, co się dzieje. Jeśli chodzi o latarnie na Męczenników – mamy tu wpływ, ja się będą kontaktował w tej sprawię, żeby ten zegar astronomiczny przestawić. Podobna sprawa jest z medykiem – odpowiedział burmistrz Grzegorz Mrowiński.
Na latarnie przy kolejnej z omawianych ulic miasto nie ma wpływu. Cieszy jednak udzielone wyjaśnienie:
- Ulica Olsztyńska jest to oświetlenie niezależne od miasta i tam ono jest włączane w godzinach dziennych bo szukana jest przyczyna awarii. I tam pracownicy włączają i wyłączają, natomiast jest to problem, który próbuje rozwiązać wykonawca, czyli firma Planeta razem z Zarządem Dróg Wojewódzkich – zakończył burmistrz.
Awaria oświetlenia drogi dopiero co oddanej do użytku dosłownie i w przenośni rzuca się cieniem tak na wykonawcę, jak i na osoby dokonujące odbioru wykonanej inwestycji.
MO
