Ford Transit z 2007 roku miał tylko 7 000 przebiegu i był bardzo potrzebny - nie strażakom, ale tym, którzy wiele razy korzystali z ich pomocy.
- Samochód znaleźliśmy po około 2 godzinach. Ale zniknął z niego cały specjalistyczny sprzęt - motopompy i piły. Także ten potrzebny np. do tego, żeby wydobyć kierowcę z samochodu, w którym po wypadku zakleszczyły się drzwi. Nawet akumulator wyrwali. Jakby tego było mało, ktoś poprzecinał wszystkie kable, zabrał też radio niezbędne do realizowania łączności podczas akcji ratunkowych. Do pożarów wyjedziemy, bo mamy drugi większy wóz, ale jak dojdzie do wypadku nie będziemy już w stanie pomóc, podobnie jeśli zdarzy się powódź, lub podtopienia - mówił radiu KRDP Marek Gburzyński, naczelnik OSP Kraszewo.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, gdzie może być sprzęt skradziony z samochodu proszony jest o zgłoszenie tego faktu policji.
Koszt naprawy i zakupu nowego wyposażenia do forda to prawie 60 tys zł. OSP Kraszewo takich pieniędzy nie ma...
Info: naszamlawa.pl
Opr.: RW
