Z relacji dzieci wynikało, że za karę były one m.in. polewane brudną wodą, zamykane w ciasnej komórce i wywożone do lasu. W związku z podejrzeniem znęcania się nad wychowankami władze stowarzyszenia, które prowadzi niepubliczny dom dziecka w Lidzbarku, już pod koniec zeszłego roku zwolniły jednego z wychowawców, dyrektorkę i jej zastępcę.
Od tego czasu kilkudziesięciu wychowanków zostało przesłuchanych przez sąd w obecności psychologów. Mimo że część zeznań dzieci jest mało precyzyjna, udało się potwierdzić nieprawidłowości w ośrodku.
Te potwierdziła również kontrola przeprowadzona przez starostwo w Działdowie, które nadzoruje lidzbarski dom dziecka. Stwierdzono, że dochodziło tam do stosowania bezprawnych form dyscyplinowania i innych zachowań, które mogły być upokarzające dla dzieci.
Prokurator Rejonowy w Ostródzie zapowiada ciąg dalszy śledztwa. Niewykluczone, że zarzuty usłyszą kolejne osoby.
Info.: Radio 7
