- Poinformował mnie jeden radny, że są pieniądze do pozyskania z organizacji pozarządowych, ja to zgłosiłam na spotkaniu z burmistrzem, że my też chcemy uczestniczyć w takim projekcie. Wtedy wspólnie z opiekunem wsi Tomaszem Poniewskim ułożyłam taki plan i złożyliśmy wniosek do rozpatrzenia. Wniosek udało się burmistrzowi zaakceptować i przez to mamy tę właśnie imprezę – tłumaczy Hanna Krezymon, sołtys wsi Wąpiersk.
Burmistrz wyraził nadzieję, że uroczystość na stałe wpisze się w kalendarz gminnych imprez i na Święto Ryby do Wąpierska będziemy wybierać się co roku. Na tę okazję przygotowano bowiem mnóstwo atrakcji, wśród których zarówno dzieci, młodzież jak i dorośli mogli znaleźć coś dla siebie:
- Dziś będą tu gry i zabawy, dużo jest dla dzieci konkurencji. Będzie rzut beretem, skakanka, bieg z piłeczką, zawody wędkarskie dla dorosłych i dla dzieci. będzie malowanie twarzy, zjeżdżalnia, wata cukrowa. Wszystko umili nam zespół „Ach te baby” a wieczorem zapraszamy wszystkich na zabawę wiejską pod gołym niebem – zabawa biesiadna – dodaje sołtys.
Każdy powód jest dobry, by spotkać się i bawić w gronie znajomych. Sołtys Wąpierska jest pewna, że do integracji w jej miejscowości przyczynią się właśnie ryby:
- Jedni mają maliny, kapusty, a ryby nie ma nikt. My tak wybraliśmy, nad jeziorem mieszkamy, ryby tu były i są, a czy będą to nie wiadomo – kończy Hanna Krezymon.
Ryby w Wąpiersku z pewnością będą. Dlaczego miałoby nie być, skoro właśnie tu mają swoje własne święto…
MO
