- Chciałbym wrócić do mojej propozycji przemeblowania stołów na sali obrad. Do tej propozycji chciałbym dołączyć, abyśmy w najbliższym czasie pomyśleli również o cyfryzacji naszych spotkań. Docelowo to się stanie w jakimś odległym czasie i te kartki papieru, które tu dziś mamy powoli znikną a monitory będą nam służyły jako element naszej pracy. Myślę, że to należałoby wdrożyć wraz z tym przemeblowaniem, o którym mówiłem, abyśmy w końcu patrzyli sobie w oczy, nie na plecy i widzieli jak wszyscy głosują – stwierdził radny Zbigniew Kociela.
Choć idea wydaje się słuszna na jej wprowadzenie nie pozwala ograniczona ilość miejsca:
- Co prawda rozważaliśmy kwestię przemeblowania i ustawienia stołów i jest problem natury technicznej taki, że te stoły są tak ustawione a pod ustawienie stołów są przygotowane kamery, które zapisują obraz z obrad Rady Miejskiej. Większym problemem jest to, że gdybyśmy zmienili ustawienie stołów to musielibyśmy zrezygnować z trzech, jeśli nie czterech rzędów krzeseł przewidzianych dla publiczności. Myślę ze to byłaby największa strata, bo w ten sposób ograniczylibyśmy ustawowy dostęp mieszkańców Miasta Działdowo do uczestnictwa w obradach Rady Miasta. Oczywiście rozważamy taką możliwość, ale na dzień dzisiejszy musimy odłożyć to w czasie – wyjaśnił burmistrz Grzegorz Mrowiński.
Co do drugiego pomysłu również nic nie stoi na przeszkodzie…
- Pod warunkiem, że nie będzie to niosło dodatkowych kosztów dla budżetu miasta. Jeżeli państwo dysponują laptopami to możemy zastanowić się nad przesyłaniem państwu dokumentów w postaci plików cyfrowych – dodał burmistrz.
Portal Moje Działdowo podpowiada, aby o taką cyfryzację zwrócić się do marszałka tak, jak zrobił to były przewodniczący Rady powiatu Działdowskiego:
A nóż się uda…?
MO
