W ramach kolejnego projektu unijnego „Jak zawodowo to Malinowo!”, realizowanego przez Zespół Szkół im. Emilii Sukertowej – Biedrawiny w Malinowie, we współpracy z Centrum Szkoleniowo-Doradczym „TiM” w Olsztynie, młodzież tej placówki oświatowej uczestniczyła, na przełomie stycznia i lutego, w szesnastodniowych praktykach w Meksyku. - Dzięki tym niezwykłym praktykom poznałam zupełnie odmienny świat kulinarnych doznań – powiedziała Wioletta Kaczorek, uczestniczka projektu.
Na praktyki pojechali tylko najlepsi z najlepszych, ci którzy wykazali się nieprzeciętnymi zdolnościami kulinarnymi. Koszt podróży i pobytu na innym kontynencie został pokryty ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Młodzież wraz z opiekunami po kilka dni odbywała praktyki w znakomitych hotelach i restauracjach Meksyku, takich jak; Hotel San Francisco, Restauracja w Hotelu Acapulco oraz Restauracja Taxco De Mis Amores w Taxco.
Pozostały setki wspomnień
- To było niezapomnane przeżycie, miałam okazję uczestniczyć w praktykach w rzeczywiście prestiżowych hotelach. Wzbogaciło mnie to w nowe doświadczenia. Bardzo wiele nauczyłam się na temat pracy w najlepszych hotelach, poznałam smaki kuchni meksykańskiej. Miałam okazję pracować z profesjonalistami, którzy okazali się wspaniałymi i serdecznymi ludźmi, a zaświadczenia i dyplomy z praktyk odbytych w najlepszych hotelach podniosły moje kwalifikacje zawodowe, co z pewnością w przyszłości pomoże mi w znalezieniu dobrej pracy. Poza tym w wolnych chwilach miałam możliwość poznania meksykańskiej kultury. Zobaczyłam wiele pięknych miejsc, zabytków i kościołów. Nie sądzilam, że kultura prekolumbijska jest taka interesująca. Na pewno będę to wszystko wspominała do końca życia - wspomina Wioletta Kaczorek, jedna z uczennic, które wyjechały do Meksyku
Acapulco i Copacabana
Młodzież z ZS Malinowo odbywała między innymi praktykę w restauracj Hotelu Acapulco.
- Oj muszę przyznać, że nas nie oszczędzano – wspomina Dominika Orlaś, uczestniczka. - Pomagaliśmy w przygotowywaniu potraw. Piekliśmy i dekorowaliśmy wspaniałe ciasta. Pracowaliśmy na kuchni i na barze, gdzie pod okiem profesjonalistów przygotowywaliśmy wymyślne drinki i napoje dla gości hotelowych. Obsługiwaliśmy gości podczas wieczoru o tematyce włoskiej. Uczyliśmy się również jak pięknie słać łóżka, składać ręczniki, przygotować pokoje dla gości. Meksykanie pracują wolniej niż Polacy, ale ich praca jest bardzo efektywna i nierzadko efektowna. Jeżeli miałabym okazję, chętnie bym tam wróciła aby zdobywać dalsze umiejętności – dodaje uczennica.
Kolejne praktyki odbywały się w Taxco, w hotelu De Mis Amores. Tam młodzież uczyła się jak przyrządzać rodzime, meksykańskie potrawy.
- Meksykanie jedzą m.in. mrówki, to ich przysmak, a także prażone owady jak na przykład świerszcze – śmieje się Gracjan Kuczyński, uczestnik praktyk.
Mexico City
Praktyka w Mexico City, w hotelu San Francisco, wygladała podobnie jak w Taxco. I tu młodzież poznawała tajniki sztuki kulinarnej oraz zdobywała doświadczenie w pracy hotelarza.
- Trochę się obawiałam, czy dam radę, czy ludzie tam nie będą nam mieli za złe, że muszą pracować z praktykantami z obcego kraju, ale nic podobnego. Przeciwnie, wszyscy starali się nam pomóc. Próbowali pokazać jak najwięcej i wciąż się uśmiechali. To było bardzo miłe. Przydzielono nam opiekunów, którzy nami kierowali. Nauczyłam się przygotowywać wiele ciekawych i nowych dla mnie potraw takich jak: cordon blue, atole, oraz zupę aztecką. Dania te na pewno zawitają w moim domu. Dodam też, że w hotelach przebywali goście z różnych krajów, dzięki temu szlifowałam języki obce oraz stałam się osobą bardziej komunikatywną i pewniejszą siebie – zaznacza Dominika Borkowska, również uczestniczka praktyk.
Anna Barbara Czuraj-Struzik
