Na konwencji w Koszalinie przekonywali, że dzięki temu Mazowsze sporo zyska, bo będzie otrzymywać dotacje unijne.
- Chodzi o sprawy dotyczące funduszy unijnych. Warszawa zawyża wskaźniki dotyczące np. rozwoju, co powoduje, że województwo mazowieckie otrzymuje mniejsze środki europejskie na wsparcie niż powinno - tłumaczy Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
Zdaniem marszałka jednak, na takim podziale Mazowsze straci setki milionów.
– Przed każdymi wyborami pojawiają się pomysły tworzenia nowych województw. Nie są przedstawiane przy tym żadne analizy, w tym finansowe – zauważa Struzik.- To po prostu gra na resentymentach. Natomiast z analiz, jakie przeprowadzaliśmy, jasno wynika, że utworzenie nowego województwa, stołecznego, generuje koszty i zwiększa administrację.
Dodatkowy podział do 2020 roku przyniósłby tylko same kłopoty - konieczność podziału majątku województwa i tworzenie nowej administracji dodatkowego regionu. Fundusze europejskie, które mamy do 2020 roku, z kolei w ogóle nie są do podzielenia, te decyzje są już zamknięte – wyjaśnia marszałek.
Województwo mazowieckie jest znacznie zróżnicowane przestrzennie ze względu na poziom rozwoju społeczno-gospodarczego. Różnice w poziomie PKB (produktu krajowego brutto) w przeliczeniu na jednego mieszkańca pomiędzy Warszawą a najbiedniejszymi podregionami województwa wynoszą już ponad 4:1.
Info.: www.naszamlawa.pl
Opr.: MO
