Pierwszą kolejkę rozgrywek w Superlidze tenisa stołowego z pewnością nie można zaliczyć do udanych. Drużyna Dekorglass Działdowo uległa drużynie z Ostródy, mimo że w poprzednim sezonie to właśnie podopieczni Piotra Kołacińskiego dwukrotnie świętowali zwycięstwo w bezpośrednim starciu z tą drużyną. W konfrontacji z Morlinami nie pomógł nam nawet debiut Kenji Matsudairy. Pierwszy pojedynek zawodnika z Japonii w barwach Dekorglassu z Mikhailem Paikovem zakończył się przegraną 2:3.
Nadzieję na zwycięstwo przywrócił Jiri Vrablik, dość gładko pokonując Belga Robina Devosa 3:1. Punkt zdobyty przez Czecha był niestety ostatnim dla Działdowa. Najpierw srebrny medalista z Rio de Janeiro – Patryk Chojnowski nie zdołał przystąpić do pojedynku z Bartoszem Suchem z powodu kontuzji. Potem, w ostatniej grze wieczoru, Jiri Vrablik przegrał z Mikhailem Paikovem 0:2.
Po porażce z Morlinami Ostróda zespół z Działdowa zajmuje dalekie 11. miejsce w tabeli Superligi, jednak podopieczni Piotra Kołacińskiego mają jeszcze do rozegrania dwa zaległe mecze. Pierwszy z nich odbędzie się już w niedzielę 2 października. W wyjazdowym spotkaniu Dekorglass zmierzy się z zespołem POLTAREX POGOŃ Lębork.
Morliny Ostróda - Dekorglass Działdowo 3:1
Mikhail Paikov - Kenji Matsudaira 3:2 (12:10, 13:11, 6:11, 8:11, 11:5)
Robin Devos - Jiri Vrablik 1:3 (6:11, 4:11, 11:7, 11:13)
Bartosz Such - Patryk Chojnowski 3:0 (11:0, 11:0, 11:0)
Mikhail Paikov - Jiri Vrablik 2:0 (11:5, 11:8)
RW
