A artykule ‘Nowy Dyrektor w Zespole Szkół na Grunwaldzkiej’ z dnia 16 lipca poinformowaliśmy, że we wtorek 15 lipca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Działdowie odbył się konkurs na stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Numer 1 w Działdowie. Startowali w nim obecny dyrektor Adam Stolarski oraz Magdalena Kamińska piastująca tę sama funkcję w Zespole Szkół w Iłowie Osadzie. W głosowaniu niejawnym wzięło udział 9 osób. 4 zagłosowały na Adama Stolarskiego, 5 na Magdalenę Kamińską. Ta na fotelu dyrektora zasiądzie już 1 września.
Poinformowaliśmy również, że Adam Stolarski ma dwa tygodnie na odwołanie się od tej decyzji, z czego postanowił skorzystać.
Na stronie Zespołu Szkół numer 1 w Działdowie ukazało się jego oświadczenie, w którym stwierdza, że nie zgadza się z wyborem komisji konkursowej oraz wytyka szereg nieprawidłowości w przebiegu głosowania. W tej sprawie złożył już odwołanie do starosty Mariana Janickiego oraz Wojewody Warmińsko Mazurskiego w Olsztynie.
MO
Poniżej prezentujemy oświadczenie Adama Stolarskiego, prosimy nie wysyłać komentarzy dotyczących błędów, gdyż pisownia pozostała oryginalna:
OŚWIADCZENIE ADAMA STOLARSKIEGO - DYREKTORA ZS NR 1 W DZIAŁDOWIE
W związku z ukazaniem się w piątkowym wydaniu ,,Gazety Działdowskiej" artykułu na pierwszej stronie wydania zatytułowanego ,,Adam Stolarski nie będzie już dyrektorem ZS Nr 1 w Działdowie" postanowiłem wydać oświadczenie wyjaśniając wiele kwestii związanych przeprowadzanym konkursem na stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Nr1 w Działdowie przy ul. Grunwaldzkiej.
Oświadczam , co następuje:
1. Dziennikarze ,,Gazety nie wytrzymali ciśnienia i już ,,wydali" decyzję , zamiast w imię uczciwości dziennikarskiej napisać, że konkurs na dyrektora ZS Nr1 ,,wygrała'' pani M. Kamińska. Decyzję o zatwierdzeniu konkursu i o powołaniu dyrektora podejmuje Zarząd Powiatu, a nie komisja konkursowa!
2. Przeprowadzany w dniu 15 lipca 2014 r. konkurs na stanowisko dyrektora ZS Nr 1 w Działdowie przy ul. Grunwaldzkiej miał od samego początku wiele nieprawidłowości, w związku z czym w dniu 17 lipca br. złożyłem na ręce Przewodniczącego Zarządu Powiatu Pana Mariana Janickiego umotywowane odwołanie od konkursu z wnioskiem o unieważnienie konkursu. Takie samo pismo złożyłem do organu nadzorczego, czyli do Wojewody Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
3. Jeszcze przed ogłoszeniem konkursu jeden z później wybranych członków komisji konkursowej, mój bezpośredni przełożony, wypowiadał się, że ,, dyrektora ZS trzeba zmienić ", ponieważ nie jest on z jego ,,opcji'' , a jest ,,z paczki Mazurkiewicza" (chodzi o Burmistrza Miasta). O tym fakcie poinformowałem Zarząd Powiatu podczas posiedzenia w dniu 1 lipca 2014 r., akcentując, żeby podczas konkursu oceniać mnie merytorycznie tj. za wyniki maturalne , poziom kształcenia i wychowania, gospodarowanie finansami, a nie politycznie. Moj apel nie został wysłuchany.
4. Do komisji konkursowej organ prowadzący, czyli Zarząd Powiatu między innymi wybrał spośród siebie dwóch członków Zarządu, w tym mojego bezpośredniego przełożonego, który zatwierdza arkusz organizacyjny, dokonuje mojej oceny, wydaje polecenia prowadzi wszystkie sprawy związane ze szkołą. Czyli członkowie Zarządu wybierając samych siebie do komisji konkursowej stali się jak to określa prawo ,,sędziami we własnej sprawie", a w efekcie trudno mówić o zachowaniu zasady bezstronności podczas konkursu. Na ten temat wypowiadało się wiele sadów administracyjnych, w tym Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, który jasno stwierdził, iż niedopuszczalnym jest, aby w skład komisji konkursowej wchodził bezpośredni przełożony kandydata na dyrektora, czyli organ prowadzący.
5.Sam przebieg konkursu też budzi wiele zastrzeżeń. podczas mojej prezentacji uzasadnienia przystąpienia do konkursu i koncepcji rozwoju szkoły jeden z członków komisji nie był zainteresowany moją prezentacją, zajmował się swoim telefonem komórkowym, na którym ,,coś" pisał. Niestety przewodniczący komisji nie zwrócił mu uwagi, że jest to niedopuszczalne. Dla przykładu przeprowadzając egzaminy maturalne zespoły egzaminacyjne przestrzegają, aby nikt nie włączył telefonu komórkowego, a tu podczas tak ważnego rozstrzygnięcia oficjalnie członek komisji posługuje się telefonem.
6. Sam Przewodniczący prowadził konkurs z wieloma uchybieniami: nie przegłosował wyboru protokolantki, nota bene powierzył pisanie protokołu z przebiegu konkursu osobie skoligaconej z jednym z członków komisji. Ta osoba oficjalnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Mimo, że przy głosowaniu tajnym zwyczajowo powołuje się komisję skrutacyjną, która przygotowuje karty do głosowania, przeprowadza głosowanie, przelicza głosy i ogłasza je całej komisji. W tym przypadku przewodniczący osobiście przeprowadzał głosowanie i liczył głosy. Nie wszyscy członkowie komisji przeliczali głosy. Podczas konkursu przewodniczący co najmniej dwukrotnie wychodził z sali do pokoiku obok, akurat tam z urzędniczkami Rady Powiatu przebywała moja kontrkandydatka. Do chwili złożenia przeze mnie odwołania tj. do 17 lipca br. do godziny ok 13.30 Przewodniczący Zarządu nie otrzymał od przewodniczącego komisji konkursowej dokumentacji z konkursu przeprowadzanego w dniu 15 lipca, mimo że zgodnie z rozporządzeniem powinien to zrobić niezwłocznie! (Zejść jedno piętro niżej!)
7. Moje odwołanie od nieprawidłowości przeprowadzania konkursu nie jest obroną za wszelką cenę stanowiska, bo zawsze będę nauczycielem, ale jest przede wszystkim protestem przeciwko nieposzanowaniu prawa, niesprawiedliwym i nierównym traktowaniu.
8. Prowadzona przeze mnie szkoła osiągała i osiąga wysokie wyniki maturalne i zawodowe, uzyskała wysokie wyniki poziomu kształcenia (poziom A i B) podczas ewaluacji ,prowadzonej przez Kuratorium w Olsztynie. Co roku szkoła ma olimpijczyków z różnych przedmiotów na szczeblu ogólnopolskim, prowadzi wymianę międzynarodową, którą kilkakrotnie współorganizowałem, wspieram projekty Comenius, wraz z nauczycielami piszę i realizuję projekty finansowane z Unii Europejskiej na wyposażenie 4 pracowni informatycznych i laboratoriów (ponad 430 tysięcy zł.), wyposażam bazę dydaktyczną. Od dwóch lat prowadzę bez dodatkowego wynagrodzenia inwestycję -budowa sali gimnastycznej wraz z modernizacją istniejącej sali i budową łącznika między szkołą a obiektami sportowymi ( oddanie do użytku za 2 tygodnie!). Bardzo dobrze gospodaruję finansami. Subwencja oświatowa w zasadzie wystarcza na bieżące utrzymanie szkoły. I okazuje się, że to wszystko w oczach niektórych członków komisji nie ma znaczenia. ,,Punktowana" jest kontrkandydatka, prowadzona przez nią szkoła w Iłowie ma ok 30% zdawalność egzaminu maturalnego, Powiat Działdowski dokłada do subwencji oświatowej do tej szkoły 840 tysięcy zł.(dane za rok 2013). Jest aktualnie dyrektorką Zespołu Szkół w Iłowie i naprawdę ma szansę udowodnić, że jest w stanie doprowadzić szkołę do rozkwitu, a przede wszystkim poprawić wyniki egzaminacyjne! Nie, ta pani chce wejść w gotowe, do dobrze funkcjonującej szkoły .Jakie to mało ambitne! Tak więc, czy ma sens organizowanie konkursów, skoro nie liczą się kwalifikacje i osiągnięcia? Może wracamy do czasów - dawnego ustroju, gdzie dyrektora przynosiło się w teczce, bo był ,,swój" według zasady ,, słaby, bierny, ale wierny". Dziwimy się, że młodzież wyjeżdża z kraju, no cóż, jeśli widzi takie praktyki, to naprawdę trudno się jej dziwić!
9. Przed konkursem moi przeciwnicy posłużyli sie bronią znaną od zawsze: paszkwile, anonimowe donosy i nasyłane kontrole. Oczerniały Wykonawców i dyrektora. Zakończone kontrole na szczęście nie wykazały żadnych nieprawidłowości. (pozytywna opinia Rzeczoznawcy Budowlanego i prawników, pozytywna ocena Państwowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Działdowie).
10. Reasumując, przeprowadzony konkurs to ,,policzek" wymierzony sprawiedliwemu traktowaniu , pracy Nauczycieli, Pracowników adm. i obsługi , a przede wszystkim ,,policzek” wymierzony Uczniom i ich Rodzicom. Będę do końca bronił ich honoru i sprawiedliwości!
Z poważaniem
Adam Stolarski
