- Zaczęliśmy o siódmej odprawa wolontariuszy. O godzinie 13.00 przewidujemy posiłek dla wolontariuszy. O godzinie 16.00 planujemy przedstawienie „Błękitny Ptak” a bezpośrednio potem licytacja i rozstrzygnięcie konkursu świątecznego – mówi szef sztabu Marcin Król.
Od wielu lat organizacją tego ogromnego przedsięwzięcia zajmuje się ta sama ekipa:
- Pomysł na to jest co roku ten sam, czyli ja z Marcinem Królem i naszymi przyjaciółmi, Piotrem Targoszyńskim, Kazikiem Dumińskim, zaproponowaliśmy taka samą jak w ubiegłym roku formę, z losowaniem cennych nagród – mówi Piotr Adrowski.
Piotr Adrowski oprócz zaangażowania w organizację WOŚP sam bierze do rąk „wośpową” puszkę i zbiera pieniądze:
- Może 300, może 500 złotych będę miał w tej puszce, ale ja trochę inną politykę wprowadziłem, nawiedziłem moją rodzinę, która nie miała innego wyjścia, do tego moi pracownicy się zrzucali, więc to było tak pół na pół z tym kwestowaniem na ulicy – dodaje Piotr Adrowski.
W Działdowie pieniądze do puszek zbierało 100 wolontariuszy. Ich liczeniem zajęły się Amazonki i instruktorzy ZHP Działdowo. Zebrano 33376,43 złotych plus obca waluta. Najwięcej zebrał Łukasz Bonisławski – 1275,56zł.
- Nie jest źle, myślałem, że ta sytuacja się zmienia, ale dzisiaj wszyscy zobaczą, że te pieniążki, które są zbierane są też dla naszego miasta. Około 300 tysięcy złotych zostało zainwestowanych w działdowski szpital z tych pieniędzy i rzeczy, które WOŚP przekazał dla działdowskiego szpitala – Piotr Adrowski.
Na licytacji najwyższą cenę uzyskało złote serduszko przekazane przez Bronisława Mazurkiewicza z 15. Finału WOŚP, które za 1000zł wylicytował Łukasz Rogiński. Gadżetów było jednak o wiele więcej.
- Najciekawsza rzecz, która otrzymaliśmy od Towarzystwa Miłośników Ziemi Działdowskiej to piękne godło, oprócz tego złote serduszko, kilka publikacji, koszulki, kubek termiczny i kupę fajnych rzeczy, które zlicytujemy na scenie – kończy Marcin Król.
O godzinie 20.00 oczy wszystkich skierowały się ku niebu, gdzie obejrzeliśmy światełko do nieba i pokaz sztucznych ogni.
MO
