Po dłuższej przerwie zostały wznowione mecze Drużynowych Mistrzostw Europy w tenisie stołowym. Niespodziewanie pierwszy mecz eliminacyjny w naszej grupie został rozegrany w Działdowie.
- Nasi włodarze miasta i firma Dekorglass doszli do wniosku, że można zorganizować mecz międzypaństwowy. Propozycja Polskiego Związku wyszła, aby ten mecz zorganizować w Dziadowie. Znaleźli się sponsorzy na ten mecz i stało się. Mamy w Działdowie nie lada wydarzenie dla kibiców i całej społeczności, interesującej się tenisem stołowym – mówi Ferdynand Chojnowski, prezes KS Dekorglass Działdowo.
Rywalem biało – czerwonych była teoretycznie słabsza drużyna ze Słowenii.
- W naszej grupie jest Słowenia, Polska i Belgia. Jedna drużyna awansuje do dalszych rozgrywek. Jest mecz i rewanż. Rozgrywki te zostały wznowione po kilku latach i mecz inauguracyjny jest w Działdowie. Myślę, że kibice i mieszkańcy Działdowa są zadowoleni. Można też ten mecz obejrzeć w telewizji. Myślę, że jest widowisko – ocenia Ferdynand Chojnowski.
Do meczu ze Słowenią trener Tomasz Krzeszewski wyznaczył Jakuba Dyjasa, Wang Zeng Yi oraz Daniela Góraka.
Pojedynek otwarcia niespodziewanie zakończył się przegraną Jakuba Dyjasa z Darko Jorgicem 2:3. Goście nie cieszyli się jednak długo z przewagi, bo już w kolejnej grze WANG Zeng Yi pokonał Bojana TOKICA 3:2. Niestety punkt, zdobyty przez Wang Zeng Yi był ostatnim, zapisanym na konto biało – czerwonych, bowiem Daniel Górak i Jakub Dyjas odeszli od stołu pokonani.
Ostatecznie Polska uległa Słowenii 1:3, ale nie przekreśliła swoich szans na wyjście z grupy. Okazją do odrobienia strat będą dwa spotkania z Belgią oraz mecz rewanżowy ze Słowenią.
Polska - Słowenia 1:3
Jakub DYJAS - Darko JORGIC 2:3 (9:11, 3:11, 11:6, 11:6, 6:11)
WANG Zeng Yi - Bojan TOKIC 3:2 (11:6, 12:10, 6:11, 7:11, 11:8)
Daniel GORAK - Deni KOZUL 2:3 (9:11, 5:11, 11:7, 11:7, 6:11)
Jakub DYJAS - Bojan TOKIC 0:3 (8:11, 10:12, 5:11)
RW
