Firma Kornas ogłosiła upadłość, otwierając wierzycielom drogę do roszczeń. Z pozwem wobec wykonawcy basenu w Działdowie wystąpiła również Gmina-Miasto Działdowo. Sprawa jest w toku, ale szanse na uzyskanie jakichkolwiek pieniędzy są nikłe.
- Są bardzo małe szanse, aby miasto zobaczyło jakiekolwiek pieniądze, ponieważ zabezpieczony majątek nie jest w stanie pokryć roszczeń osób trzecich, które wystąpiły z wnioskami o odszkodowania do firmy Kornas. Gmina-Miasto Działdowo musi odzyskać odszkodowanie w kolejności ustawowej. W pierwszej kolejności muszą zostać zabezpieczone roszczenia pracowników, Urzędów Skarbowych, banków, ZUS-u. Niestety tych pieniędzy jest stosunkowo nie dużo. Tak naprawdę zabezpieczono tylko tyle pieniędzy ile żąda sama Gmina - Miasto Działdowo - mówi Grzegorz Mrowiński.
Przypomnijmy, że decyzję o rozwiązaniu umowy z firmą Kornas podjął w styczniu 2014 r. burmistrz Działdowa. Powodem była opieszałość wykonawcy i niebezpieczeństwo nałożenia na miasto wysokich kar, za niewykorzystanie unijnych środków. Sam wykonawca nie poczuwał się do winy i zapowiedział wniesienie swojego pozwu wobec miasta. Dziś wiadomo, że ze strony firmy Kornas nic nam już nie grozi.
Przeczytaj: Nie będzie Aquaparku w Działdowie
- Myślę, że nie. Firma Kornas upadła i tak naprawdę dzisiaj takie niebezpieczeństwo nie istnieje - mówi burmistrz.
Działdowo straciło szansę na budowę Wodnego Centrum Rekreacji, na które w opinii wielu osób i tak nie było nas stać. Obecny burmistrz nie wycofuje się z pomysłu budowy basenu, lecz zapowiada, że będzie to obiekt "na miarę potrzeb i możliwości naszej gminy".
Przeczytaj: Zamiast parkingu ma tu powstać basen
RW
