Komu przeszkadzają fotoradary, które z założenia są batem na kierowców, łamiących ograniczenia prędkości? Krytykiem pomysłu używania fotoradarów w Działdowie jest radny Andrzej Przybyszewski. Dlaczego? Bo ... ośmieszają miasto.
- Który to genialny radny wymyślił fotoradary, które stały się pośmiewiskiem miasta Działdowa i czy będą te fotoradary kontynuowane dalej - pytał radny Andrzej Przybyszewski.
Tym "genialnym" radnym, do którego były adresowane słowa krytyki jest obecny burmistrz Działdowa. Grzegorz Mrowiński nie zmienił zdania na temat funkcjonowania fotoradarów. Są potrzebne, bo podnoszą bezpieczeństwo mieszkańców miasta, zwłaszcza dzieci.
- W piątej kadencji, kiedy byłem radnym, wystąpiłem z takim wnioskiem. Ten wniosek uzyskał akceptację radnych i pana burmistrza Bronisława Mazurkiewicza, który ten fotoradar zakupił. Do 2010 roku ten fotoradar był bardzo nagminnie używany i często mieszkańcy płacili mandaty za przekroczenie prędkości chociażby o 5, czy 10 km/h. Na dzień dzisiejszy takie sytuacje nie mają miejsca, dlatego, że tolerancja jest ustawiona na 15 km/h. Ja fotoradaru nie zlikwiduję, ponieważ ten fotoradar jest bardzo potrzebny w naszej gminie i jest gwarantem bezpieczeństwa, chociażby dzieci, które codziennie chodzą do szkoły. Mam tu na myśli ul. Polną. Jest to bardzo niebezpieczna ulica, tam mamy chodnik o szerokości 1 metra. Bardzo często przemieszczają się tą ulicą dzieci i młodzież - mówi burmistrz.
Ten ostatni argument dla części kierowców nie ma znaczenia. Szkoła w sąsiedztwie ulicy, czy ograniczenie prędkości to nie powód, aby jechać przepisowo.
- Jest tam ograniczenie do 30 km/h. Niestety, wśród mieszkańców mamy jednostki, które nie stosują się do ograniczeń ruchu i to właśnie z myślą o tych osobach, których jest tak naprawdę niewiele w Działdowie, został ten fotoradar zakupiony - dodaje Grzegorz Mrowiński.
W mediach ogólnokrajowych głośno było o nadużywaniu fotoradarów, dla podreperowania miejskich budżetów. Burmistrz zapewnia, że w Działdowie takie zjawisko nie występuje.
Zobacz jak Straż Miejska nadużywa fotoradarów
- Żeby Państwa uspokoić - on jest używany około 8 dni w miesiącu. To są terminy uzgadniane z Policją. Nie ma przypadkowości, ani sytuacji, że strażnik miejski chowa się w krzakach z fotoradarem i poluje na mieszkańców - wyjaśnia burmistrz.
Co radny Przybyszewski miał na myśli mówiąc, że fotoradary wystawiają Działdowo na pośmiewisko? Nie wiemy. Oprócz krytyki, do której przecież każdy radny ma prawo, nie poznaliśmy żadnego, alternatywnego rozwiązania problemu piractwa drogowego. Jak radny Przybyszewski chce zapobiegać tragediom, takim jak na przykład w Mławie, gdzie kierowca rozpędzonego BMW zabił 18 - latkę na przejściu dla pieszych?
Mamy nadzieję, że dowiemy się tego na jednej z kolejnych sesji Rady Miasta Działdowo. O pomysłach radnego Przybyszewskiego na poprawę bezpieczeństwa w mieście z pewnością Państwa poinformujemy. Chyba, że ich nie będzie...
RW
