Wystarczy spojrzeć na prace budowlane przy gotyckiej części Zamku Krzyżackiego w Działdowie, by przekonać się, że wykonawca dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Burmistrz miasta jest spokojny o przebieg tej inwestycji.
- Za moimi plecami widzimy remont gotyckiej części zamku i murów kurtynowych. Inwestycja przebiega zgodnie z harmonogramem. Firma, która wygrała przetarg i realizuje tą inwestycję, wywiązuje się z wszelkich terminów. Pomimo tego, że pogoda nie sprzyja, to jednak na dzień dzisiejszy nie ma żadnego zagrożenia dla inwestycji, aby nie została oddana w terminie. Wiem że wielu mieszkańców, przechodząc u podnóża Zamku, zadziera głowę do góry i zastanawia się, jak to będzie wyglądało. Z dnia na dzień Zamek jest coraz piękniejszy, mury kurtynowe są na ukończeniu. Firma w rozmowie ze mną zakłada, że to do początku zimy chce zakończyć wszystkie prace zewnętrzne, aby wejść do środka i skupić się na pracach renowacyjnych w gotyckiej części Zamku - mówi Grzegorz Mrowiński, burmistrz Działdowa.
Nieco gorzej wygląda realizacja inwestycji wokół Zamku. Termin budowy „Eko Parku” jest zagrożony z powodu złej pogody.
- Pomimo tego, że firma stara się wykonywać prace sumienie i terminowo, to pogoda temu nie sprzyja. Najprawdopodobniej nie uda się tej pracy ukończyć w tym roku. Jesteśmy na etapie wymiany dokumentacji z Urzędem Marszałkowskim. Złożyliśmy wniosek o przesunięcie wykonania tego terminu na wiosnę przyszłego roku - tłumaczy Grzegorz Mrowiński.
Nie najlepiej wygląda też budowa Centrum Aktywności Pozarządowych, czyli adaptacja na ten cel budynku przy ul. Zamkowej 6. Kiepski stan stropów poważnie utrudnił prace budowlane.
- W momencie kiedy odsłoniliśmy więźbę dachową i zostały zerwane deski, które przykrywały stropy okazało się, że stan techniczny drewnianych stropów więźby dachowej zagraża katastrofą budowlaną, jest niedostateczny i w związku z powyższym budowa została wstrzymana. Jesteśmy na etapie wykonywania dokumentacji zastępczej i wiele jeszcze innych rzeczy jest uzgadnianie z konserwatorem. Myślę, że w przeciągu miesiąca uda się dopiąć wszelkie dokumenty i będziemy mieli projekt zastępczy i inwestycja powinna ruszyć z miejsca - zapewnia burmistrz.
Mimo zaistniałych trudności, żadna z wymienionych inwestycji nie jest zagrożona. Z nowych obiektów użyteczności publicznej będziemy mogli korzystać już w przyszłym roku.
RW
