s
Sobota, 4 kwietnia 2026 r. Imieniny obchodzą : Benedykt, Izydor, Wacław
19.04.2017

Działdowski szpital w programie UWAGA TVN

Pacjent w stanie przedzawałowym zgłasza się na SOR. Lekarz odsyła go jednak do domu. Wkrótce potem mężczyzna umiera. Jak się okazuje, wbrew procedurom wyznaczonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia nie miał nawet wykonanych podstawowych badań. Jak to możliwe?

Działdowski szpital w Uwaga TVN (Fot. uwaga.tvn.pl)
Działdowski szpital w Uwaga TVN (Fot. uwaga.tvn.pl)

 

Ewa Kwiatkowska ze swoim ojcem, Janem Kwiatkowskim, przeprowadzili się do Działdowa po śmierci mamy kobiety. - Tata sprzedał dom i się przeprowadziliśmy, żeby lżej miał, i żebyśmy mieli bliżej do lekarza - mówi pani Ewa. Jak wspomina, ojciec do końca życia był sprawny, jeździł rowerem, dużo się ruszał. - aż do tego wtorku - mówi.

 

"Po chwili iść do domu"

 

Feralnego dnia po godz. 15 pan Jan poskarżył się córce, że źle się czuje. Wspominał o skurczach.  - Mi nic do głowy nie przyszło, tylko dzwoniłam do siostry. Szybko przyjechała z wnukiem i [on] zabrał go do szpitala, na SOR - opowiada pani Ewa. Jak twierdzi, chociaż ojciec wspominał lekarzowi, że drętwieją mu ręce, ten stwierdzić miał, że to "od żołądka, od trzustki". Miał tylko osłuchać pana Jana i zbadać brzuch. Jak twierdzi pani Ewa, jej ojciec nie dostał żadnego wypisu.

 

Więcej na: http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/odeslany-ze-szpitala-ze-stanem-przedzawalowym-dwa-tygodnie-pozniej-zmarl,229737.html

 

s

s
s
s
© MD 2010-2024
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności