Burmistrz Grzegorz Mrowiński obiecał, że w Działdowie powstanie komunikacja miejska z prawdziwego zdarzenia. Co kilka miesięcy radni przypominają włodarzowi miasta o tej obietnicy.
- Na jakim etapie jest sprawa autobusu miejskiego. Kiedy możemy się spodziewać pierwszego kursu - pytał radny Andrzej Przybyszewski.
Specjalistyczna firma opracowała koncepcję, według której w mieście miałyby powstać cztery, niezależne linie autobusowe. Szczegóły koncepcji poznaliśmy na sesji Rady Miasta.
- Mamy już wstępną koncepcję funkcjonowania Komunikacji Miejskiej w Działdowie. Jest ona bardzo dobrze przygotowana i jest mocno rozbudowana. Autorzy tej koncepcji najpierw wskazali tzw. generatory ruchu w naszym mieście, czyli miasta sklepy, kościoły, działki, tam gdzie spędzamy czas, gdzie się spotykamy, gdzie bywamy. Zaproponowano 4 linie komunikacyjne, co wydaje mi się troszeczkę za dużo. Analizujemy jeszcze tą koncepcję ponieważ chcielibyśmy, żeby ta komunikacja zafunkcjonowała. Może w pierwszej wersji niech nie będzie tak rozbudowana, a potem na podstawie obserwacji będziemy wiedzieli, w jakim kierunku ona ma się rozbudowywać. Każdy przejazd będzie rejestrowany, przejazdy będą bezpłatne. Mieszkańcy, którzy będą chcieli poruszać się komunikacją miejską będą musieli wystąpić tutaj do naszego urzędu o wydanie Karty Działdowianina na podstawie której będzie można korzystać z tej komunikacji. Statystyki będą nam pokazywały które linie są trafne, a które nietrafne, o których godzinach kursy są wskazane, a o których godzinach trzeba je zlikwidować. Z jednej linii na pewno będziemy rezygnowali na tym pierwszym etapie funkcjonowania komunikacji. Natomiast Działdowo ma nieszczęśliwą topografię, ponieważ rozwijamy się w kierunku północnym i w kierunku południowym. Gdybyśmy chcieli jedną linią obsłużyć aż od ulicy Granicznej do Malinowa naszych mieszkańców to kurs tego autobusu od początku do końca trwałby ponad godzinę, a więc to będą na pewno dwie bądź trzy linie. Jestem po wstępnych rozmowach z panem wójtem Pawłem Cieślińskim i będziemy chcieli zainteresować tą komunikacją także mieszkańców Księżego Dworu i mieszkańców Malinowa, ponieważ na założenie jest takie, żeby ten autobus przynajmniej dojeżdżał do zakładu pani doktor Kurek, bo bardzo dużo osób po różnych schorzeniach, utrudniających poruszanie się będzie chciało tam jeździć. Dalej musi zawrócić i tak w Malinowie na pętli poza szkołą - tłumaczy burmistrz.
Komunikacją miejską będzie zarządzać firma, wyłoniona w drodze przetargu.
- Będzie ogłoszony przetarg na firmę zewnętrzną. Miasto nie będzie tworzyło kolejnego zakładu budżetowego, ani kolejnej spółki komunalnej bo byśmy popłynęli na niej finansowo. Będzie ogłoszony przetarg, firma która wygrywa przetarg będzie musiała dostarczyć odpowiedni tabor. Myślę że na tym etapie nie będziemy wskazywali, czy autobusy mają być zasilane gazem, czy prądem. Będziemy wskazali tylko odpowiednią emisję spalin, która będzie spełniała wymogi. Oczywiście będziemy też wskazywali czy będziemy chcieli, żeby to był tabor 10-letni czy 5-letni czy 2-letni i jakie duże mają być autobusy. Ta koncepcja jest bardzo dobrze przygotowana i jest do Państwa dyspozycji . Ta koncepcja nie jest tajemnicą - mówi burmistrz.
Burmistrz deklaruje, że komunikacja miejska ruszy do końca roku, a o jej ostatecznym kształcie zadecydują konsultacje społeczne.
RW
