Jak wiemy nigdy nie mamy do końca pewności z kim rozmawiamy na przykład za pomocą czatów. Jednak sporo ludzi decyduje się na takie rozmowy często w bardzo nieodpowiedzialny sposób: podając swój adres zamieszkania lub inne ważne informacje, do których lepiej, żeby postronne osoby nie miały dostępu.
Istnieją przypadki, w których ludzie poznają swoją drugą połówkę na pomocą serwisu randkowego. Pamiętajmy jednak, że nie dzieje się to z dnia na dzień. Proces ten trwa stosunkowo długo. Nie dajmy się zwieść pierwszemu lepszemu podrywaczowi niezależnie od jego płci.
Dlaczego szukamy znajomych w sieci?
- Dla osób, które są dość zamknięte w sobie i nie mają łatwość w nawiązywaniu kontaktów w tak zwanym realu jest co ciekawa alternatywa. W sieci można być anonimowym. Internet daje nam tę możliwość, że nasz rozmówca nie jest w stanie dokładnie sprawdzić kim jesteśmy i czy historie, które mu opisujemy są autentyczne. Właśnie to może kusić wielu ludzi do nawiązywania takich relacji - mówi Edyta, mieszkanka Kurek.
Najważniejsze, żeby we wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Portale społecznościowe to jedna strona medalu w ujawnianiu naszych personaliów. Są jeszcze inne sposoby, aby wyłudzić od nas podstawowe informacje.
- Osobiście nie podaję wszystkich moich danych, często też podaję fikcyjne informacje w sieci. Cenię sobie swoją prywatność i nie wszyscy muszą od razu o mnie wszystko wiedzieć. Jest to może częściowo nie uczciwe wobec innych internautów, ale nie robię tego w złej intencji - informuje nas Kamil Wójcik.
Bez szaleństw
Nie ma co ryzykować i udostępniać wszystkich swoich danych.
- Jakiś czas temu trwał pewien konkurs. W chwili gdy udało mi się wygrać ciekawą nagrodę musiałem zrobić jeszcze tylko jeden krok, aby ją odebrać. Mianowicie zarejestrować się na pewnej stronie. Po wejściu na nią poproszono mnie i podanie danych osobowych włącznie z kserokopią dowodu osobistego. Nie spodobały mi się te żądania. Nie myśląc długo zaniechałem ubiegania się o nagrodę. Jeden taki krok, a nie wiadomo jakie byłyby tego konsekwencje - komentuje 25-letni mieszkaniec Działdowa.
Ed
A ty jaki masz stosunek do udostępniania swoich danych w sieci?
