Niewiele brakowało, aby budowa 30 kurników w obrębie gm. Kozłowo nie doszła do skutku. Niespodziewanie inwestor postanowił zmienić profil swojej działalności i przerzucić się na hodowlę trzody chlewnej. Euforii wśród mieszkańców gminy jednak nie było.
- Odbyła się sesja Gm. Kozłowo i na tej sesji był obecny inwestor, który proponował zmianę koncepcji w kierunku budowania chlewni i innych pomysłów tego typu. W dyskusji radni, jak i organizacje społeczne uczestniczące w sesji jako strona, podtrzymali swoje niezadowolenie z planów inwestora i deklarowali, że będą próbowali tę inwestycję zatrzymać. Co nie zmienia faktu, że jedyną prawną możliwością zatrzymania inwestora jest zmiana w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, którego Gmina Kozłowo na ten moment nie ma - mówi Sławomir Pszenny, radny Rady Miasta Działdowo.
Niezadowolenie mieszkańców gminy nie zrobiło wrażenia na inwestorze, co najwyżej skłoniło go do zmiany planów.
- Tymczasem po powrocie do domu inwestor przemyślał sprawę i wznowił postępowanie na budowę 30 kurników na w/w działce. Czyli nie rezygnuje ze swoich planów mimo powołania zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. My również zaangażowaliśmy się, aby tam zrobić porządną inwentaryzację ornitologiczną, która wykazała istnienie ponad 120 gatunków ptaków na tym obszarze i mamy nadzieję, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie będzie miała wątpliwości co do wyjątkowych walorów tej działki i zachowania tego obszaru nie tylko dla Działdowa, ale i dla wszystkich mieszkańców gminy Kozłowo, jak i powiatu działdowskiego i nidzickiego - kończy radny.
Mieszkańcy Sarnowa, jak i sąsiadujących gmin robią co mogą, aby powstrzymać budowę kolejnej fermy drobiu. Czy to się uda, dowiemy się za kilka miesięcy.
RW
