s
Piątek, 5 czerwca 2026 r. Imieniny obchodzą : Bonifacy, Dita, Dobromir, Waleria
07.05.2014

Centrum Kultury - miało łączyć, a dzieli

Burmistrz Działdowa chce połączyć Miejski Dom Kultury i Miejską Bibliotekę Publiczną w Centrum Kultury. Propozycja już dzieli radnych.

Po trwającym jeszcze remoncie w budynku po
Po trwającym jeszcze remoncie w budynku po "medyku" będą miały siedzibę dwie instytucje kultury - MDK i Biblioteka Miejska. Czy zostaną połączone w jedną instytucję? (fot. Archiwum MD)

 

Bronisław Mazurkiewicz zgłosił do przegłosowania zamiar połączenia samorządowych instytucji kultury. W miejsce Miejskiego Domu Kultury oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej miałaby powstać jedna instytucja, zarządzana przez jednego dyrektora. Połączenie biblioteki z inną instytucją wymaga jednak podjęcia uchwały intencyjnej na pół roku wcześniej. Taka uchwała znalazła się więc w porządku obrad sesji Rady Miasta. Dlaczego?

 

- Gmina jako organizator może decydować o utworzeniu, połączeniu, podziale i likwidacji instytucji kultury. W sytuacji, gdy jedną z łączonych instytucji jest biblioteka ustawodawca przewiduje, że na sześć miesięcy przed połączeniem tych instytucji musi być podjęta uchwała o zamiarze połączenia. Ta uchwała podlega obowiązkowi podania do wiadomości, uzyskania opinii Krajowej Rady Bibliotecznej, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej oraz obliguje burmistrza do wystąpienia do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o uzyskanie zgody. Czyli - ta uchwała jest uchwałą intencyjną - wyjaśniła Ewa Ners, Naczelnik Wydziału Edukacji, Zdrowia, Kultury i Sportu UM w Działdowie.

 

Niejasny zamysł Burmistrza nie wszystkim się spodobał. Z powodu braku kompletnych informacji na temat mającej powstać instytucji oraz nieobecności pomysłodawcy pojawiły się liczne pytania, na które odpowiadał zastępca burmistrza i pracownicy Urzędu Miasta. Michał Struzik pytał - w jaki sposób pracownicy obu instytucji mają się wzajemnie wspierać w wykonywaniu tak bardzo różniących się od siebie zadań.

 

- Jest tu bardzo ciekawy zapis - pełniejsze wykorzystanie merytorycznego potencjału pracowników, zwłaszcza że ich zadania często się pokrywają. To ja mam bardzo proste pytanie - które zadania się pokrywają? Czy ma się to odbywać na zasadzie, że biblioteka ma organizować kółko plastyczne, konkurs plastyczny itp.? Czy bibliotekarz zastąpi kogoś od miksowania dźwięku? Ja tu nie widzę możliwości łączenia zadań - powiedział radny Michał Struzik.

 

Radny zgłosił wiele uwag natury formalno-prawnej i złożył formalny wniosek o przełożenie głosowania nad uchwałą intencyjną.

 

- Mam prawo mieć wątpliwości i dziś twierdzę, że jest to uchwała intencyjna na wyrost. Zgłaszam w imieniu opozycji wniosek o przełożenie tej uchwały do momentu wyjaśnienia pewnych kwestii prawnych - dodał Michał Struzik.

 

Mimo szczegółowych wyjaśnień radcy prawnego propozycję Michała Struzika poparł Marek Dwórznik. Zdaniem radnego z przygotowanych przez służby burmistrza informacji niewiele wynika, a uzasadnienie uchwały jest trudne do przyjęcia.

 

- My przyjmując tę uchwałę powinniśmy mieć komplet dokumentów. Warto też zasięgnąć opinii naszych Organizacji Pożytku Publicznego i stowarzyszeń. Nie znamy struktury organizacyjnej. My sobie wymyślamy jak ma być, a powinniśmy to mieć udokumentowane. Powinniśmy mieć kalkulację kosztów tej nowej jednostki. Nie wiemy nic o przyjęciach, zwolnieniach i umowach pracowniczych. Nie mogę się też zgodzić z uzasadnieniem - racjonalniejsze wykorzystanie kadry, wyższy poziom usług przy niższych kosztach, możliwość pełnego nadzoru przez burmistrza, racjonalizacja wydatków, zwiększenie efektywności pracy kadry. Uzasadnienie to bardzo krzywdzi te jednostki i neguje ich pracę. A do tej pory nie słyszałem jakichkolwiek negatywnych opinii na temat pracy tych jednostek. Wręcz przeciwnie. Zawsze są opinie pozytywne. Przy tych warunkach jakie posiadają, pracują na wysokim poziomie. Nie wiem kto pisał to uzasadnienie, ale chciałbym poznać dowody na nieefektywne wykorzystanie kadry, nieracjonalne wydatki, nieefektywną pracę, niepełny nadzór. To są słowa puste. Przecież ci dyrektorzy nic sami nie mogą zrobić, musi być podpis burmistrza. No to jak nie ma kontroli burmistrza? W uzasadnieniu takie rzeczy się pisze, co jest dla mnie niepojęte. Ja też jestem za tym, aby ten projekt odłożyć do momentu uzyskania pełnego uzasadnienia. Żebyśmy przyjmując ten dokument mieli wszystko na papierze wyliczone, a tak to mamy głosować w ciemno - powiedział Marek Dwórznik.

 

Michał Struzik zgłosił kolejne wątpliwości na temat uzasadnienia uchwały oraz samego zamysłu burmistrza.

 

- Zapisy, które są w tym uzasadnieniu budzą wątpliwości. Jeżeli była taka intencja burmistrza to o zamiarze i zakresie połączenia radni powinni wiedzieć. No bo znowu zrobi się huk, mieszkańcy będą pytać, a ja powiem - Panie, no dostałem dokument taki jaki dostałem. Co ja więcej na ten temat powiem? No nic. Bo co ma burmistrz w głowie to ja nie wiem. Dlatego nie był bym takim huraoptymistą, chciałbym poznać już nie szczegóły, ale chociaż ten zamiar - powiedział Michał Struzik.

 

Argumenty przeciwników fuzji odpierał zastępca burmistrza. Jego zdaniem połączona instytucja kultury będzie mieć większe możliwości niż instytucje, które na dzień dzisiejszy funkcjonują oddzielnie.

 

- Nie ma takiej możliwości, że w wyniku połączenia coś się zmniejsza. Zasób kadrowy będzie większy, więc jeżeli szef ma większe możliwości, to je lepiej wykorzystuje. Są tu zarzuty, że te instytucje źle działają. One działają w określonych warunkach. One są dziś złe i gdyby nawet chciał pan Maćkowiak, czy pani Lytvyn je zwiększyć, to niema takich możliwości. A jeżeli będzie jedna instytucja to te nowe możliwości same się otwierają i jak zostaną wykorzystane to zależy od tych ludzi - powiedział Ryszard Duchna.

 

Kolejny, może najważniejszy argument, to redukcja kosztów. Skoro obie instytucje będą funkcjonować w jednym budynku, mogą przecież działać w ramach jednej struktury administracyjnej.

 

- My nie musimy sobie jeszcze narzucać dodatkowych kosztów, przez dodatkowe czynności administracyjne. A będą takie koszty, które pochłoną etat, który mógłby być wykorzystany na administrację, czy księgowość i to bardziej o to chodzi - dodał v-ce burmistrz.

 

Ten argument poparł radny Adam Stolarski, który zarządza placówką, powstałą z połączenia dwóch szkół.

 

- We wszystkich instytucjach dąży się do pewnego scalenia i zarządzania. Ja podam przykład Zespołu Szkół. Dawniej każda szkoła - technikum, czy liceum, miała swoją dyrekcję i księgowość. To było bardzo nieracjonalne w kwestii rozliczenia kosztów itd. Od czasu wprowadzenia Zespołu Szkół ja mam dwa rozdziały - technikum i liceum. Są dwa rozdziały budżetowe, ale obsługuje je jeden dyrektor. On zarządza majątkiem, jedną biblioteką, jedną księgowością i jednymi pracownikami. Teraz proszę sobie wyobrazić, że są dwie dyrekcje - powiedział Adam Stolarski.

 

Dwóch dyrekcji w nowym Centrum Kultury nie będzie. Placówką będzie zarządzać jeden dyrektor, wyłoniony w konkursie. Dlatego obecni dyrektorzy MDK i biblioteki wypowiadają się na temat zamysłu burmistrza ostrożnie.

 

- Wybaczcie, nie bardzo jesteśmy w stanie, bo musielibyśmy się wypowiedzieć - tak lub nie. Każdy z nas będzie bronił własnej placówki i tyle. Jeżeli pan przewodniczący pozwoli to wszystko w imieniu moim i koleżanki - powiedział Dariusz Maćkowiak, dyrektor MDK w Działdowie.

 

W ocenie v-ce burmistrza tak szczegółowa dyskusja nad uchwałą intencyjną jest niepotrzebna. Przyjdzie na to czas za pół roku.

 

- Ta dyskusja to dla mnie jest na inny moment. Gdyby dziś była podejmowana uchwała o połączeniu to uszanowałbym to, że jest ostra dyskusja, bo decyduje się o być lub nie być. Tutaj dyskutujemy o samym zamiarze połączenia, który może spalić na panewce, bo minister powie - nie. Wcale nie musi uzasadniać swojej opinii. Wystarczy, że napisze - nie, bo nie - stwierdził Ryszard Duchna.

 

Innego zdania był radny Marek Dwórznik, który podtrzymał swój wniosek o odrzucenie projektu uchwały.

 

- Wczujcie się teraz w naszą sytuację. Wy może macie pewną wizję, posiadacie więcej informacji, a my nie. Wczujcie się w naszą sytuację, że mamy tę kwestię zaakceptować i przegłosować. A później obciążenie za skutki uchwały spadnie na nas. Bedzie rada i likwidator jednostki, jeżeli nie polepszą się tam warunki. Na dzień dzisiejszy nie polepszą się one, bo nie ma sali widowiskowej i o czym tu dyskutować? Jestem więc za wnioskiem, żeby oddalić projekt uchwały - powiedział marek Dwórznik.

 

Wniosek radnego Dwórznika nie uzyskał akceptacji radnych i projekt uchwały intencyjnej został poddany pod głosowanie. Zamiar połączenia instytucji kultury poparło jedenastu radnych, sześciu było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu.

 

RW

s

s
s
s
© MD 2010-2024
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności