Spotkanie zorganizowano w jednej z ciechanowskich restauracji 2 października 2014. W wydarzeniu poza twórcami z Ciechanowa (z tego środowiska szczególnie bliskie Bohaterce wieczoru są Marianna Olkowska i Ewa Stangrodzka) i przedstawicielami mediów, wzięli też udział Aleksandra Kowalska - bibliotekarka organizująca biesiady poetyckie w Kurkach oraz członkowie Działdowskiej Kuźni Słowa: Renata Buczyńska, Ewa Sotomska, Elżbieta Karlsson, Witold Ostrowski, Paweł Kamiński i Janusz Dębski.
W spotkaniu wziął też udział dobrze znany w poetyckim środowisku Działdowa poeta i krytyk literacki - Stefan Żagiel.
Bogumiła Stachowiak przedstawiała swoje wiersze pochodzące z licznych publikacji autorskich i wydawnictw zbiorowych, wspominała kulisy ich napisania, opowiadała o swoich sentymentalnych wyprawach na wschód śladami swoich przodków, a także o działaniach społecznych, które jak mówi, są cechą rodzinną. Opowiadała o powszechnym w jej domu rodzinnym szacunku do książek i wzorcach literackich dla niej najważniejszych.
Dziękowała wielu osobom, które jej zdaniem pozytywnie wpłynęły na jej literacką tożsamość, podkreślała tu zasługi Ewy Sotomskiej – byłej Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Działdowie i stałej uczestniczce organizowanych przez Bogumiłę Stachowiak w Burkacie i Kurkach biesiad poetyckich. A było tych biesiad dotąd już 47, co potwierdza prowadzona w Bibliotece w Burkacie kronika.
Miłym akcentem dla Bohaterki wieczoru były wiersze napisane przez jej przyjaciół z DKS. Jeden z nich prezentujemy poniżej:
Jak Bogusia oswajała wiersze
W czasach, gdy wiersz był nieufny, płochliwy
I z rzadka opuszczał poetów szuflady
Trwał tak w samotności, autor go ukrywał
Wersy dopisując nocą, świtem bladym,
W czasach, gdy pisanie niczym rzecz wstydliwa
Nie miało nadziei na spojrzenie szersze
Bogusia Stachowiak – nie ma co ukrywać
Wnet postanowiła – „oswoję te wiersze!”.
Najpierw zaglądały nieśmiało przez okno
Biblioteki, która w Burkacie się mieści,
Potem przestraszone, że zmarzną lub zmokną
Cicho siadły w kącie szeptając swe treści.
Bogusia je wreszcie za stoły lokuje
Zachęca, ośmiela by słowo zabrzmiało,
Poetom niczego u niej nie brakuje
Z chęcią wracać do niej wierszom by się chciało.
Niczym kwiat w wazonie rozkwitły przyjaźnie
Już szuflady puste, poezja króluje!
W imieniu nas wszystkich powiem to wyraźnie:
Pokochałaś wiersze, wierszem Ci DZIĘKUJĘ!
(Bogusi Stachowiak dedykuję na pamiątkę spotkania autorskiego w Ciechanowie 02.10.2014)
Renata Buczyńska
DKS
