s
Niedziela, 19 kwietnia 2026 r. Imieniny obchodzą : Adolf, Konrad, Leon, Tymon
11.10.2015

Wkrótce czystsze i bezpieczniejsze przejścia

Jak bumerang wraca na posiedzeniach Rady Miasta Działdowo temat monitoringu w przejściach podziemnych pod torami. Do dziś go nie ma.

 

Dlaczego dopytywał radny Marek Dwórznik:

 

- Dlaczego jeszcze nie zamontowano kamer w przejściach podziemnych na Lidzbarskiej i Księżodworskiej? O tym pan już wspominał kilka miesięcy temu, to tak zwane kamery wandaloodporne. Gdyby tam były może nie doszłoby do dewastacji windy i pokazaniu naszego miasta w Telewizji Polsat z negatywnej strony – pytał radny Marek Dwórznik.

 

Burmistrz wyjaśnił, że z pozoru łatwe do wykonania zadanie okazało się o wiele bardziej skomplikowane:

 

- Sprawy techniczne spowodowały, że to się nam przedłuża. Najpierw był problem z koleją. W końcu jesteśmy domówieni, mamy zgodę, poznaliśmy pomieszczenia techniczne, które tam się znajdują, wiemy już jak przebiegają instalacje techniczne i jak się tam podpiąć. Jest problem, który finalizujemy już, czyli jaka metodę przesyłu możemy wybrać, są trzy: światłowody, anteny bezprzewodowe i skorzystanie z istniejącej w Działdowie sieci bezprzewodowej – tłumaczy burmistrz Grzegorz Mrowiński.

 

Można pomyśleć, że najlepszym i najszybszym rozwiązaniem byłoby podłączenie się do już istniejącej sieci. Okazuje się, że wcale nie:

 

- Ta trzecia opcja kosztuje bardzo dużo. Około 60 tysięcy rocznie płacimy za przesył z obecnych kamer. Chcieliśmy iść w takim kierunku, że może by zaoszczędzić tych pieniędzy i poświęcić je co roku na rozbudowę monitoringu miejskiego. Dlatego postanowiliśmy wybudować swoją sieć w pasmie 5 gigaherców, tam jest przesył bezpłatny i nie potrzeba koncesji. Okazuje się, że są inne mankamenty. Na przykład anteny umieszczone na kominie co jakiś czas trzeba resetować i proszę sobie wyobrazić, że ja wysyłam urzędnika i raz na 3 dni ma wejść na komin w PECu, żeby antenę zresetować. Poza tym koszty opieki nad tym sprzętem również są bardzo duże – dodaje burmistrz.

 

Nie wszystko stracone, pozostała jeszcze jedna opcja:

 

- Poszliśmy w trzecim kierunku, skontaktowaliśmy się z firmą Orange, która zarządza światłowodami, których z kolei projekt unijny nie przewiduje wykorzystania dla instytucji publicznych. Mamy już zrobioną kalkulacje przez firmę Orange, ona by nam wydzierżawiła swoje kanały komunikacyjne, położyłaby nam światłowód, który my byśmy dzierżawili - kończy Grzegorz Mrowiński.

 

Burmistrz zapowiada, że do połowy listopada kwestia z wyborem najodpowiedniejszego rozwiązania zostanie zakończona. Wtedy też ostatecznie przejścia podziemne zostaną wyczyszczone.

 

MO

s

s
s
s
© MD 2010-2024
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności