- Jesteśmy w Dłutowie na pierwszych Dłutowskich Zapustach. Jak wiadomo Zapusty to są ostatnie dni karnawału – u nas się przyjął Tłusty Czwartek i Śledzik a chcemy pokazać to troszeczkę inaczej, z częścią artystyczną, z kolorowym korowodem, przebierańcami. Najczęściej ludzie przebierają się za zwierzęta, ale są też w strojach karnawałowych, tak jak ja dzisiaj tutaj – mówi Małgorzata Nawrocka, UMiG Lidzbark.
- Jesteśmy dzisiaj w miejscowości Dłutowo, gdzie po raz pierwszy obchodzimy tak hucznie Zapusty – czyli naszą tradycję nakazującą odwiedziny, huczne zabawy karnawałowe przy poszanowaniu tradycji. Mamy bardzo wielu gości, przybyły okoliczne sołectwa a wszystko odbywa się pod egidą naszego lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich w miejscowości Dłutowo. Jak widać na mojej twarzy i co słychać jest bardzo wesoło. Są duże emocje. Myślę, że to taka duża dawka energii na cały ten rok – dodaje Burmistrz Maciej Sitarek.
Okres od święta Trzech Króli do Wielkiego Postu to od lat pora wszelkiego rodzaju zabaw, widowisk, korowodów maszkar i uczt. Jednym słowem Zapusty:
- Zapusty to jest ten okres, kiedy jadło się syto, piło się. To jest ten czas, kiedy przygotowujemy się do wielkiego postu. Zwyczaje są różne – dotyczyło to panien, które nie mogły wyjść za mąż, kawalerów. Dotyczy to również obfitych żniw, plonów. W różnych regionach Polski jest to różnie obchodzone, my przyjęliśmy taką formę – tłumaczy Małgorzata Nawrocka, UMiG Lidzbark.
W wesołym pochodzie nie zabrakło niedźwiedzia, kozy, bociana, kominiarza, diabła, śmierci i żyda a wszystkim towarzyszyli muzykanci. Na pomysł zapustów w naszej gminie wpadły panie z lokalnego koła gospodyń wiejskich:
- Z inicjatywy Koła Gospodyń Wiejskich w Dłutowie – dziewczyny sobie wymarzyły, podpatrywały to w województwie mazowieckim i w tym roku po raz pierwszy zawitało w Dłutowie i mam nadzieję, że to wejdzie do kalendarza jako impreza tematyczna na naszym terenie - mówi Małgorzata Nawrocka, UMiG Lidzbark.
Kolorowy korowód zabezpieczali strażacy z lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej:
- Druhowie zbierają się na zbiórce, omawiamy szczegóły imprezy. Z przodu kolumny jeden druh, z tyłu tak samo. Jednostka jest prężna i działa dobrze – mówią Leszek Sowa, prezes OSP w Dłutowie oraz Ireneusz Bartkowski, Naczelnik OSP Dłutowo.
Po odwiedzeniu kilku gospodarstw, wspólnej zabawie i złożeniu sobie życzeń pomyślności na cały rok i bogatych plonów przebierańcy zawitali do świetlicy wiejskiej, gdzie odbyła się część artystyczna imprezy:
- Bardzo nam się podoba ta zabawa i ta forma kultywacji tradycji. Były oczywiście tradycyjne odwiedziny u gospodarzy i mieszkańców, a teraz na sali prezentują swój program poszczególni goście – kończy burmistrz.
W ostatnie dni zapustne, zwane diabelskimi lub ostatkami, zabawom i jedzeniu nie było umiaru. Było tak również w Dłutowie – po wspólnej zabawie przyszedł czas na obfity poczęstunek.
MO
