Sposób sprzątania miasta niczym nie różnił się od tego sprzed kilkudziesięciu lat. W latach wczesnego dzieciństwa pamiętam, jak ulice Działdowa sprzątała zamiatarka. A potem było tylko gorzej. Zamiast iść z postępem, cofnęliśmy się do XIX w. Miotła taczka i tumany kurzu – mówi burmistrz Grzegorz Mrowiński. Najgorsze w tym wszystkim było to, że utrzymaniem czystości zajmowały się różne firmy. Jedna zamiatała ulice, inna chodniki, jeszcze inna była odpowiedzialna za zieleń. W ostateczności piasek i śmieci był podgarniany konkurencji, np. z chodnika na ulicę, lub na pasy zieleni. Oczywiście winnego nie można było ustalić – dodaje burmistrz.
Władze miasta postanowiły z tym skończyć. Właśnie co rozstrzygnięto przetarg na zakup nowoczesnej, wydajnej zamiatarki do ulic, która kosztowała 176 tys. zł. Maszyna wyposażona jest w system zraszania,pojemnik na zmiotki 2500 litrów z możliwością opróżniania w lewą stronę i do tyłu. Szerokość zamiatania wynosi 2.5 metra. Dodatkowo wyposażona jest w szczotki talerzowe z możliwością zmiany kąta pochylenia gwarantującego wymiatanie piasku z trudno dostępnych miejsc. Całość wyposażona jest w pulpit sterujący znajdujący się w kabinie kierowcy. Wraz z zamiatarką zakupiono nowy ciągnik o mocy do 84 kM. Jest on niezbędny do sprawnego funkcjonowania zamiatarki. Ciągnik kosztował 145 tys. Jednakże będzie wykorzystywany również zimą do odśnieżania ulic.
Cena maszyn wydaje się ogromna, ale pozory mogą mylić. Zakupiony zestaw będzie sprzątał ulice ze średnią szybkością 4-5 km/h. Jesteśmy w stanie posprzątać wszystkie ulice w mieście w ciągu tygodnia, angażując w to dwóch ludzi. Co więcej system zostanie wyposażony w geolokalizator. Każdy mieszkaniec miasta będzie mógł śledzić na internetowej mapie Działdowa trasę pokonywaną przez ciągnik z zamiatarką – mówi burmistrz.
Pozostałe osoby w tym czasie będą dbały o czystość chodników oraz będą zajmowały się zielenią miejską. Tu też mamy wielkie zaległości, szczególnie jeśli chodzi o nowe nasadzenia kwiatów i drzew.
Info.: UM Działdowo
