Dwie zamiatarki ciągnikowe od 11 marca wyruszyły na ulice Działdowa, aby uprzątnąć pozostałości pozimowe, głównie piasek, którego w tym sezonie nie szczędzono.
— Wprawdzie zima nie była ani sroga ani mroźna, ale obfitowała w gołoledź — mówi Mirosław Duchna. — Aby zminimalizować prawdopodobieństwo niebezpiecznych zdarzeń, spowodowanych śliską nawierzchnią, sypaliśmy dużo piasku. Teraz trzeba go uprzątnąć. Zajmie nam to kilka tygodni, ale będzie czysto.
Miejska Służba Drogowa uporała się już z zielenią.
— Nowo posadzone drzewka zostały uformowane, a stare odpowiednio przystrzyżone — dodaje Mirosław Duchna. — Zajmujemy się teraz czyszczeniem studzienek burzowych – osadników. Tam też osadziło się sporo piasku.
KW
