Niestety działdowianie ulegli rywalom 2:3.
- Dzisiejsza porażka z drużyną z Rzeszowa na pewno nie była wkalkulowana. Jesteśmy po czterech meczach, czyli po tej pierwszej części sezonu. Zakładaliśmy cztery zwycięstwa, niestety skończyło się na dwóch, więc ten początek jest nieudany. Nie takie były plany, nie takie były założenia i cele. Trzeba wyciągnąć wnioski, pomyśleć, co jest nie tak i znaleźć rozwiązanie, żeby w przyszłości było lepiej. My już pogubiliśmy punkty, a te najmocniejsze drużyny dopiero przed nami. Jesteśmy troszeczkę załamani, ale mamy czas, żeby się z tego podnieść. Szkoda dzisiejszej gry, bo po tak dramatycznej końcówce niestety Jiri Vrablik zagrał poniżej swoich możliwości. Cały czas mamy problemy z Patrykiem Chojnowskim, gdyż nie może uczestniczyć ani w treningach, ani w meczach. Sezon jest długi, zostało nam bardzo dużo meczów, ale nie możemy już gubić punktów – mówi trener działdowskiej drużyny Piotr Kołaciński.
Pierwsza gra napawała optymistycznie dzięki wygranej Kenji Matsudairy nad Tomaszem Lewandowskim 3:1. Kolejny mecz był jednak sporym zaskoczeniem, gdyż Jiri Vrablik przegrał z Vasilym Lakeevem 1:3. W trzecim meczu Dekorglass nie mógł wykorzystać Patryka Chojnowskiego, który ma problemy zdrowotne. Miejsce srebrnego medalisty igrzysk paraolimpijskich z Rio de Janeiro zajął trener Piotr Kołaciński. Niestety przegrał z Mateuszem Gołębiowskim 1:3.
- To była zmiana z konieczności, jako że Polaka może zastąpić tylko Polak zagrałem ja. Patryk nie mógł w ogóle uczestniczyć w rozgrywkach, dwa dni temu jeszcze zagrał na mocnych lekach przeciwbólowych i przez to te dolegliwości jeszcze wzrosły i nie mógł praktycznie już w ogóle ruszyć ręką – tłumaczy trener Dekorglassu.
Drugi punkt dla drużyny z Działdowa zdobył ponownie Kenji Matsudaira w meczu z Vasilym Lakeevem ogrywając go 2:1.
Losy niedzielnego meczu rozstrzygnęły się w piątej grze. Niestety Jiri Vrablik przegrał z aktualnym mistrzem Polski seniorów Tomaszem Lewandowskim 1:2.
Trener Piotr Kołaciński podkreśla, że najlepszym zawodnikiem tego spotkania była jak zwykle publiczność:
- To był najlepszy zawodnik dzisiejszego spotkania – publiczność – poczułem to pierwszy raz na własnej skórze, gdzie po dwóch nieudanych setach mocno stremowany cały czas czułem to wsparcie i doping i to spowodowało, że te dwa kolejne sety wyglądały już całkiem nieźle – kończy Piotr Kołaciński
Po spotkaniu w Działdowie, obie drużyny mają na swwym koncie po sześć "oczek" i dzielą ze sobą szóste miejsce w ligowej tabeli.
Dekorglass Działdowo - Fibrain G2A Politechnika Rzeszów 2:3
Kenji Matsudaira - Tomasz Lewandowski 3:1 (7:11, 11:8, 11:9, 11:9)
Jiri Vrablik - Vasily Lakeev 1:3 (13:11, 12:14, 6:11, 9:11)
Piotr Kołaciński - Mateusz Gołębiowski 1:3 (4:11, 6:11, 11:7, 10:12)
Kenji Matsudaira - Vasily Lakeev 2:1 (13:11, 2:11, 12:10)
Jiri Vrablik - Tomasz Lewandowski 1:2 (11:8, 7:11, 4:11)
MO
