- Są tu wyroby rękodzielnicze, przepiękne rzeczy, które są jednocześnie konkursowe. Na stoiskach są pokazywane prace dzieci biorących udział w różnych konkursach. Jest tutaj mnóstwo pasji w tych ludziach. To jest w ogóle rewelacja, rewelacja, która polega na tym, że ludzie dobrej woli gromadzą się i integrują właśnie tu. Nie musieliby tego robić, a jednak robią, chcą się pokazać, że coś potrafią. Następna rzecz to stoisko z jedzeniem, z przepięknymi potrawami, napojami, olejami… - wylicza Anna Wasielewska z Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury w Lidzbarku.
Tradycyjnie największym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z wielkanocnymi smakołykami, których każdy mógł spróbować i zabrać ze sobą. Wszystko przygotowane przez lokalnych producentów a nawet całe sołectwa.
- Ludzie się tu spotykają i samo ich spotkanie jest bardzo cenne. Jaka jest frekwencja? Bywa różnie, ludzie przychodzą i odchodzą. Natomiast ludzie skupiają się wokół tych stoisk. To jest ta wartość, która jest bardzo cenna – dodaje Anna Wasielewska.
Na pozostałych stoiskach można było znaleźć między innymi: robótki szydełkowe, prace sekcji rękodzieła artystycznego oraz sekcji rysunku i rzeźby, a także prace powstałe w ramach Wielkanocnego Konkursu Plastycznego – nagrody za udział w którym wręczone zostały podczas Jarmarku. O oprawę muzyczną Jarmarku Wielkanocnego zadbał natomiast znany akordeonista z Mławy, Konrad Kuzkowski.
Kto zaś nie dotarł na Jarmark Wielkanocny w kolejnym będzie mógł uczestniczyć już w lipcu.
MO
